Rządowy Embraer z Polakami ewakuowanymi z Trypolisu wylądował na warszawskim Okęciu. Na jego pokładzie było 15 naszych rodaków.
Jednym z nich jest Andrzej Piskorek, którzy od kilkunastu lat prowadzi firmę w Libii. Jak mówi w części miasta, w którym mieszkał, było dość spokojnie, a obcokrajowcom - poza wybrykami chuligańskimi - nic nie zagraża.
Andrzej Piskorek mówi, że na lotnisku panuje zła sytuacja. Chwali przy tym polskie służby dyplomatyczne za podjęte działania. Dodaje, że ogromny tłum blokujący lotnisko tworzą w większości Egipcjanie, ale dzięki polskim dyplomatom z Trypolisu udało się dotrzeć sprawnie do samolotu.
Oprócz Polaków na pokładzie rządowego Embraera do kraju przylecieli Brytyjczycy, Rumuni i Duńczycy. Wszyscy są pod opieką polskich władz. Ci, którzy wyrazili taką potrzebę, mają zapewniony nocleg i wsparcie.
Z Libii masowo uciekają cudzoziemcy. Na lotnisku w Trypolisie panuje chaos, bo wiele osób chce dostać się do jakichkolwiek samolotów. Wielu pracujących w Libii Tunezyjczyków uciekło w ostatnich godzinach przez granicę libijsko-tunezyjską. Ci, którym udało się zbiec, opowiadają o grasujących poza miastami bandach.
Andrzej Piskorek mówi, że na lotnisku panuje zła sytuacja. Chwali przy tym polskie służby dyplomatyczne za podjęte działania. Dodaje, że ogromny tłum blokujący lotnisko tworzą w większości Egipcjanie, ale dzięki polskim dyplomatom z Trypolisu udało się dotrzeć sprawnie do samolotu.
Oprócz Polaków na pokładzie rządowego Embraera do kraju przylecieli Brytyjczycy, Rumuni i Duńczycy. Wszyscy są pod opieką polskich władz. Ci, którzy wyrazili taką potrzebę, mają zapewniony nocleg i wsparcie.
Z Libii masowo uciekają cudzoziemcy. Na lotnisku w Trypolisie panuje chaos, bo wiele osób chce dostać się do jakichkolwiek samolotów. Wielu pracujących w Libii Tunezyjczyków uciekło w ostatnich godzinach przez granicę libijsko-tunezyjską. Ci, którym udało się zbiec, opowiadają o grasujących poza miastami bandach.

Radio Szczecin