Komisja Majątkowa przestała istnieć. 1 marca wchodzą w życie przepisy likwidujące ten organ, który przez blisko 22 lata rozstrzygał wnioski o zwrot nieruchomości Kościoła katolickiego, bezprawnie przejętych przez państwo po II wojnie światowej. Komisja rozpatrzyła około 2800 spraw, ale w ostatnim czasie media donosiły o nadużyciach w jej pracach. Kilka spraw bada prokuratura.
Były wiceprzewodniczący Komisji Przemysław Kłosiewicz, który kilka lat temu zakończył pracę, podkreśla że decyzja o likwidacji nie jest zaskoczeniem. Została powołana do rozpatrzenia ponad trzech tysięcy spraw, które jednostki Kościoła katolickiego zgłosiły w 1989 roku.
Przemysław Kłosiewicz przypomina, że Komisja nie rozpatrzyła jedynie około dwustu spraw majątkowych, którymi teraz może zająć się sąd. Czy wymiar sprawiedliwości będzie rozpatrywał te sprawy - zależy jednak od samych wnioskodawców. Adwokat przypomina, że strony mają sześć miesięcy na zgłoszenie się do sądu.
W kraju toczą się dwa śledztwa w sprawie przekazywania majątku przez Komisję. Warszawska prokuratura postawiła zarzuty siedmiu osobom w sprawie nieprawidłowości podczas przekazania zakonowi elżbietanek działki w stolicy. W innej sprawie prokuratura w Gliwicach postawiła zarzuty kościelnemu pełnomocnikowi Markowi P. który podejrzewany jest o korupcję. Niewykluczone, że prokuratorzy w najbliższych dniach zajmą się kolejnymi sprawami, po doniesieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonym przez CBA. Rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk powiedział IAR, że w ciągu kilku dni powinny zostać podjęte decyzje co do dalszych losów konkretnych zgłoszeń. Mają również zostać wskazane prokuratury, które miałyby je badać.
Podsumowanie prac Komisji Majątkowej zostało zawarte w raporcie, który powinien zostać przesłany stronom kościelnej i rządowej. Szef MSWiA Jerzy Miller powiedział wczoraj, że nie zapoznał się jeszcze z ostateczną wersją tego dokumentu.
Przemysław Kłosiewicz przypomina, że Komisja nie rozpatrzyła jedynie około dwustu spraw majątkowych, którymi teraz może zająć się sąd. Czy wymiar sprawiedliwości będzie rozpatrywał te sprawy - zależy jednak od samych wnioskodawców. Adwokat przypomina, że strony mają sześć miesięcy na zgłoszenie się do sądu.
W kraju toczą się dwa śledztwa w sprawie przekazywania majątku przez Komisję. Warszawska prokuratura postawiła zarzuty siedmiu osobom w sprawie nieprawidłowości podczas przekazania zakonowi elżbietanek działki w stolicy. W innej sprawie prokuratura w Gliwicach postawiła zarzuty kościelnemu pełnomocnikowi Markowi P. który podejrzewany jest o korupcję. Niewykluczone, że prokuratorzy w najbliższych dniach zajmą się kolejnymi sprawami, po doniesieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonym przez CBA. Rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk powiedział IAR, że w ciągu kilku dni powinny zostać podjęte decyzje co do dalszych losów konkretnych zgłoszeń. Mają również zostać wskazane prokuratury, które miałyby je badać.
Podsumowanie prac Komisji Majątkowej zostało zawarte w raporcie, który powinien zostać przesłany stronom kościelnej i rządowej. Szef MSWiA Jerzy Miller powiedział wczoraj, że nie zapoznał się jeszcze z ostateczną wersją tego dokumentu.

Radio Szczecin