Ustawa refundacyjna, nad którą pracują posłowie, spowoduje drastyczny wzrost cen leków i ograniczenie możliwości leczenia chorych - alarmują eksperci.
Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ekonomistów z Centrum im. Adama Smitha i wielu innych specjalistów przepisy są niekonstytucyjne i przygotowywane w sposób skandaliczny.
Zastrzeżenia ekspertów dotyczą głównie planów wprowadzenia sztywnych marż na leki, co ma zmniejszyć koszt ich refundacji.
Adam Sadowski z Centrum im. Adama Smitha podkreśla, że jeśli ustawa wejdzie w życie w obecny kształcie, pacjenci dostaną po kieszeniach, a prawo może być częściej łamane: Jego zdaniem przepisy wyciągną z portfeli chorych setki milionów złotych, a wprowadzenie mechanizmów uznaniowych grozi rozwinięciem korupcji. Jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia będzie decydował, z którymi aptekami podpisze umowę, rozwinie się turystyka lekowa - dodaje ekspert.
Nikodem Szadkowski z UOKiK-u podkreśla, że nawet jeśli przedsiębiorca będzie chciał sprzedawać leki taniej - prawo mu tego zabroni, bo nie będzie mógł zmniejszyć odgórnie nałożonej marży. W efekcie konsumenci poniosą wyższe wydatki na droższe lekarstwa i zmniejszy się dostępność leków dla osób o niższych dochodach - ostrzega UOKiK.
Były szef Urzędu Rejestracji Leków Leszek Borkowski zarzuca minister zdrowia wprowadzanie nowej ustawy bez pomysłu na rozwiązanie problemu starszych ludzi z dostępem do leków.
Natomiast prezes Federacji Pacjentów Polskich Stanisław Maćkowiak wskazuje, że ścieżka przygotowywania ustawy była pospieszna i nieprawidłowa. Jego zdaniem najpoważniejszym zarzutem jest nieuwzględnienie przez osoby tworzące prawo stanowiska partnerów społecznych.
Eksperci obawiają się, że przyspieszenie prac w Sejmie przed wyborami spowoduje, że ustawa z licznymi błędami wejdzie w życie już wkrótce.
Zastrzeżenia ekspertów dotyczą głównie planów wprowadzenia sztywnych marż na leki, co ma zmniejszyć koszt ich refundacji.
Adam Sadowski z Centrum im. Adama Smitha podkreśla, że jeśli ustawa wejdzie w życie w obecny kształcie, pacjenci dostaną po kieszeniach, a prawo może być częściej łamane: Jego zdaniem przepisy wyciągną z portfeli chorych setki milionów złotych, a wprowadzenie mechanizmów uznaniowych grozi rozwinięciem korupcji. Jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia będzie decydował, z którymi aptekami podpisze umowę, rozwinie się turystyka lekowa - dodaje ekspert.
Nikodem Szadkowski z UOKiK-u podkreśla, że nawet jeśli przedsiębiorca będzie chciał sprzedawać leki taniej - prawo mu tego zabroni, bo nie będzie mógł zmniejszyć odgórnie nałożonej marży. W efekcie konsumenci poniosą wyższe wydatki na droższe lekarstwa i zmniejszy się dostępność leków dla osób o niższych dochodach - ostrzega UOKiK.
Były szef Urzędu Rejestracji Leków Leszek Borkowski zarzuca minister zdrowia wprowadzanie nowej ustawy bez pomysłu na rozwiązanie problemu starszych ludzi z dostępem do leków.
Natomiast prezes Federacji Pacjentów Polskich Stanisław Maćkowiak wskazuje, że ścieżka przygotowywania ustawy była pospieszna i nieprawidłowa. Jego zdaniem najpoważniejszym zarzutem jest nieuwzględnienie przez osoby tworzące prawo stanowiska partnerów społecznych.
Eksperci obawiają się, że przyspieszenie prac w Sejmie przed wyborami spowoduje, że ustawa z licznymi błędami wejdzie w życie już wkrótce.

Radio Szczecin