Warszawski policjant, komendant jednego z komisariatów, jest jednym z dwóch zatrzymanych w sprawie o zabójstwo biznesmena - potwierdził IAR rzecznik prasowy komendanta stołecznego Policji podinspektor Maciej Karczyński. Chodzi o sprawę 52 - letniego mężczyzny, którego zaginięcie zgłoszono na początku lutego tego roku w Ciechanowie.
Wobec 42 - letniego policjanta jest prowadzone postępowanie , dodał rzecznik . Został zawieszony w czynnościach i wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
Policjanci z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw wspólnie z Prokuraturą od kilku dni pracowali nad zabójstwem jednego z biznesmenów. Na początku lutego br. policjanci w Ciechanowie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 52-letniego mężczyzny. Według ustaleń policjantów z Legionowa był on widziany po raz ostatni w ich okolicy. Dlatego sprawę przejęli funkcjonariusze w Legionowie. Od razu zaczęto sprawdzać adresy oraz powiązania zaginionego mężczyzny.
16 marca br. pod Legionowem na teren prywatnej posesji pies przyniósł ludzką rękę. Właściciele zgłosili to natychmiast policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli cześć ciała i przeprowadzili oględziny miejsca jej ujawnienia. Przeszukano również okolicę. Stwierdzono, że ręka pochodzi od mężczyzny w wieku ok. 45 lat.
18 marca br. w lesie pod Legionowem odnaleziono pokawałkowane części ludzkiego ciała, które były w dużym stopniu spalone. Okazało się, że ciało należy do mężczyzny którego poszukiwano od lutego.
Odnaleziono również samochód należący do nieżyjącego mężczyzny. Na podstawie analizy oraz ustaleń policji wyszło na jaw, że ostatnią osobą, która widziała biznesmena jest prawdopodobnie warszawski funkcjonariusz. Potwierdzono również kontakty osobiste funkcjonariusza z biznesmenem oraz powiązania finansowe.
Policjanci z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP zatrzymali także 41-letniego Piotra M., który mógł pomagać funkcjonariuszowi.
Policjanci z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw wspólnie z Prokuraturą od kilku dni pracowali nad zabójstwem jednego z biznesmenów. Na początku lutego br. policjanci w Ciechanowie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 52-letniego mężczyzny. Według ustaleń policjantów z Legionowa był on widziany po raz ostatni w ich okolicy. Dlatego sprawę przejęli funkcjonariusze w Legionowie. Od razu zaczęto sprawdzać adresy oraz powiązania zaginionego mężczyzny.
16 marca br. pod Legionowem na teren prywatnej posesji pies przyniósł ludzką rękę. Właściciele zgłosili to natychmiast policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli cześć ciała i przeprowadzili oględziny miejsca jej ujawnienia. Przeszukano również okolicę. Stwierdzono, że ręka pochodzi od mężczyzny w wieku ok. 45 lat.
18 marca br. w lesie pod Legionowem odnaleziono pokawałkowane części ludzkiego ciała, które były w dużym stopniu spalone. Okazało się, że ciało należy do mężczyzny którego poszukiwano od lutego.
Odnaleziono również samochód należący do nieżyjącego mężczyzny. Na podstawie analizy oraz ustaleń policji wyszło na jaw, że ostatnią osobą, która widziała biznesmena jest prawdopodobnie warszawski funkcjonariusz. Potwierdzono również kontakty osobiste funkcjonariusza z biznesmenem oraz powiązania finansowe.
Policjanci z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP zatrzymali także 41-letniego Piotra M., który mógł pomagać funkcjonariuszowi.

Radio Szczecin