W trzęsieniu ziemi w Birmie zginęło co najmniej 50 osób. Wstrząsy miały siłę 6.8 stopnia w skali Richtera i były odczuwalne nawet w Bangkoku oddalonym prawie 800 kilometrów od epicentrum.
Centrum wstrząsów znajdowało się na głębokości 10 kilometrów, niedaleko granicy z Tajlandią. Po tajlandzkiej stronie granicy zginęła 52-letnia kobieta.
Władze Birmy obawiają się, że liczba ofiar może być większa, szczególnie w mieście Tarlay, gdzie zawaliło się pięć klasztorów i kilkadziesiąt innych budynków. Ogółem trzęsienie zniszczyło przeszło 130 budynków.
Zdaniem sejsmologów, nie ma zagrożenia tsunami, ponieważ do trzęsienia doszło w zbyt dużej odległości od wybrzeża.
Władze Birmy obawiają się, że liczba ofiar może być większa, szczególnie w mieście Tarlay, gdzie zawaliło się pięć klasztorów i kilkadziesiąt innych budynków. Ogółem trzęsienie zniszczyło przeszło 130 budynków.
Zdaniem sejsmologów, nie ma zagrożenia tsunami, ponieważ do trzęsienia doszło w zbyt dużej odległości od wybrzeża.

Radio Szczecin