Liczba ofiar tornad jakie przeszły przez kilka stanów amerykańskiego południa zbliża się do 300. Dziś na tereny dotknięte przez żywioł udaje się
Barack Obama. Prezydent USA zadeklarował wszelką pomoc poszkodowanym.
Barack Obama. Prezydent USA zadeklarował wszelką pomoc poszkodowanym.
W nocy ze środy na czwartek na amerykańskim południu odnotowano ponad 130 tornad. Najgroźniejsze przeszło przez Alabamę, gdzie zostawiło pas zniszczeń o szerokości do 2 kilometrów. "Nigdy nie widziałem takiej dewastacji w Alabamie. Myślami jesteśmy z rodzinami zabitych i rannymi. Wiele osób jest wciąż zaginionych" - powiedział senator z Alabamy Richard Shelby.
Niektórym tornadom towarzyszył wiatr o prędkości 300 kilometrów na godzinę. Doszczętnie niszczyły one wszystko co napotkały na swojej drodze. W samej Alabamie zginęło ponad 200 osób a tysiące są rannych. Jeszcze więcej pozostało bez dachu nad głową.
Prezydent Barack Obama zapewnił mieszkańców południa, że nie zostaną sami. "Nie jesteśmy w stanie kontrolować gdzie uderzy tornado. Ale możemy kontrolować naszą odpowiedź"- mówił.
Dziś prezydent USA uda się do Alabamy, gdzie spotka się zarówno z poszkodowanymi jak i ze służ
bami ratowniczymi.
Niektórym tornadom towarzyszył wiatr o prędkości 300 kilometrów na godzinę. Doszczętnie niszczyły one wszystko co napotkały na swojej drodze. W samej Alabamie zginęło ponad 200 osób a tysiące są rannych. Jeszcze więcej pozostało bez dachu nad głową.
Prezydent Barack Obama zapewnił mieszkańców południa, że nie zostaną sami. "Nie jesteśmy w stanie kontrolować gdzie uderzy tornado. Ale możemy kontrolować naszą odpowiedź"- mówił.
Dziś prezydent USA uda się do Alabamy, gdzie spotka się zarówno z poszkodowanymi jak i ze służ
bami ratowniczymi.

Radio Szczecin