Francuscy politolodzy są zdania, że narodziny dziecka prezydenta Francji nie poprawią jego wizerunku w oczach Francuzów. Wczoraj Carla Bruni-Sarkozy powiła córeczkę.
Notowania Nicolasa Sarkozy'ego na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi są znacznie gorsze od jego głównego rywala, socjalisty Francois Hollande'a. Politolodzy, w tym Jerome Fourquet - dyrektor Francuskiego Instytutu Badania Opinii Publicznej, są zdania, że przyjście na świat córeczki prezydenta nie tylko nie polepszy jego wyników w sondażach, ale wręcz może się na nich odbić negatywnie.
Bardziej niż na wiadomość z kliniki La Muette, gdzie Carla Bruni urodziła dziecko, Francuzi czekają na wyniki spotkanie na szczycie G20 w Cannes 3 i 4 listopada i na konkretne kroki pozwalające wyjść z kryzysu. Według komentatorów, źródła tego tkwią w kulturze politycznej panującej we Francji, gdzie w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych społeczeństwo oddziela życie prywatne od działalności publicznej.
Nagłośnienie medialne osobistych spraw Nicolasa Sarkozy'ego bardzo źle się odbiło na jego wizerunku w oczach Francuzów i tym należy tłumaczyć dyskrecję ze strony Pałacu Elizejskiego towarzyszącą narodzinom dziecka.
Bardziej niż na wiadomość z kliniki La Muette, gdzie Carla Bruni urodziła dziecko, Francuzi czekają na wyniki spotkanie na szczycie G20 w Cannes 3 i 4 listopada i na konkretne kroki pozwalające wyjść z kryzysu. Według komentatorów, źródła tego tkwią w kulturze politycznej panującej we Francji, gdzie w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych społeczeństwo oddziela życie prywatne od działalności publicznej.
Nagłośnienie medialne osobistych spraw Nicolasa Sarkozy'ego bardzo źle się odbiło na jego wizerunku w oczach Francuzów i tym należy tłumaczyć dyskrecję ze strony Pałacu Elizejskiego towarzyszącą narodzinom dziecka.

Radio Szczecin