Libijskie władze chcą przeprowadzić dzisiaj sekcję zwłok Muammara Kadafiego. Wszystko to w związku z kontrowersjami wokół okoliczności śmierci byłego dyktatora.
Ciało zabitego w czwartek pułkownika Kadafiego spoczywa teraz w chłodni na rynku w Misracie. Przed chłodnią już od wczoraj ustawiają się długie kolejki Libijczyków. Mieszkańcy Misraty chcą zobaczyć znienawidzonego przez siebie dyktatora, którego wojska przez długie miesiące ostrzeliwały ich domy.
"Przyszedłem tu, by zobaczyć Muammara Kadafiego w imieniu wszystkich męczenników z Misraty, niech ich Bóg błogosławi. Teraz wiem, że ich krew nie została zmarnowana" - mówi jeden z mieszkańców. Libijczycy robią sobie zdjęcia ze zwłokami Kadafiego i wnoszą okrzyki "Allah Akbar", czyli "Bóg jest wielki".
Do Misraty przyjechał też tymczasowy libijski premier Mahmud Dżibril. "Wykonaliśmy już wstępną sekcję zwłok, a jej wyniki zostały wysłane do Hagi" - wyjaśnia. Haski trybunał od wielu miesięcy ścigał Kadafiego za zbrodnie przeciwko ludzkości.
Władze Libii zdecydowały się o kilka dni przełożyć pogrzeb byłego dyktatora, aby dać czas na wyjaśnienie wątpliwości co do okoliczności śmierci Kadafiego. Nowe libijskie władze twierdzą, że były przywódca zginął od przypadkowego postrzału w głowę, kiedy został złapany przez bojowników w Syrcie. Jednak umieszczone w internecie amatorskie filmy z ostatnich chwil Kadafiego wskazują, że bojownicy mogli dokonać egzekucji. ONZ zażądała niezależnego śledztwa w tej sprawie.
"Przyszedłem tu, by zobaczyć Muammara Kadafiego w imieniu wszystkich męczenników z Misraty, niech ich Bóg błogosławi. Teraz wiem, że ich krew nie została zmarnowana" - mówi jeden z mieszkańców. Libijczycy robią sobie zdjęcia ze zwłokami Kadafiego i wnoszą okrzyki "Allah Akbar", czyli "Bóg jest wielki".
Do Misraty przyjechał też tymczasowy libijski premier Mahmud Dżibril. "Wykonaliśmy już wstępną sekcję zwłok, a jej wyniki zostały wysłane do Hagi" - wyjaśnia. Haski trybunał od wielu miesięcy ścigał Kadafiego za zbrodnie przeciwko ludzkości.
Władze Libii zdecydowały się o kilka dni przełożyć pogrzeb byłego dyktatora, aby dać czas na wyjaśnienie wątpliwości co do okoliczności śmierci Kadafiego. Nowe libijskie władze twierdzą, że były przywódca zginął od przypadkowego postrzału w głowę, kiedy został złapany przez bojowników w Syrcie. Jednak umieszczone w internecie amatorskie filmy z ostatnich chwil Kadafiego wskazują, że bojownicy mogli dokonać egzekucji. ONZ zażądała niezależnego śledztwa w tej sprawie.

Radio Szczecin