Ataki na polskich żołnierzy w Afganistanie mogą się nasilić - uważa ekspert do spraw wojskowych Wojciech Łuczak. Wczoraj podczas ataku w prowincji Ghazni zginął kolejny polski żołnierz, a jego kolega został ranny.
Zdaniem eksperta, rebelianci chcą pozbyć się wojska z dróg, bo potrzebują ich do przewiezienia zbiorów maku, który zostanie wykorzystany do produkcji narkotyków. Rebelianci chcą więc zmusić wojsko do pozostawania w bazach.
Wojciech Łuczak dodaje, że przeciwnik umieszcza w tym celu zamaskowane ładunki wybuchowe w drogach. Są one coraz większej mocy i sieją ogromne zniszczenie. Ekspert podkreśla, że nawet pancerny Rosomak nie wytrzyma eksplozji kilkuset kilogramowego ładunku. Jedyną metodą wykrywania ukrytych ładunków jest więc przenikanie w szeregi wroga i praca wywiadu. Wojsko stosuje także bezzałogowe samoloty, które za pomocą kamer obserwują szlaki komunikacyjne.
Wojciech Łuczak dodaje, że przeciwnik umieszcza w tym celu zamaskowane ładunki wybuchowe w drogach. Są one coraz większej mocy i sieją ogromne zniszczenie. Ekspert podkreśla, że nawet pancerny Rosomak nie wytrzyma eksplozji kilkuset kilogramowego ładunku. Jedyną metodą wykrywania ukrytych ładunków jest więc przenikanie w szeregi wroga i praca wywiadu. Wojsko stosuje także bezzałogowe samoloty, które za pomocą kamer obserwują szlaki komunikacyjne.

Radio Szczecin