Nad północą Włoch przeszła katastrofalna ulewa. Jej skutki najboleśniej odczuła Liguria, gdzie trwają poszukiwania siedmiu osób, oraz górna Toskania. Niepomyślne są prognozy na środę, szczególnie dla Rzymu.
Ulewne deszcze spowodowały wiele obsunięć ziemi w północno-zachodniej części kraju. Przerwane są linie kolejowe, nieprzejezdne drogi. Wiele osób pozostało bez dachu nad głową, a pięć tysięcy rodzin nie ma prądu oraz łączności telefonicznej ze światem. W zniszczony rejon skierowano już wojsko, straż pożarną i wolontariuszy.
Kierownictwo obrony cywilnej kieruje akcją ratowniczą z Rzymu, jednocześnie monitorując rozwój sytuacji w innych częściach kraju. Istnieje zagrożenie, że włoską stolicę nawiedzi podobne urwanie chmury, jak w ubiegły czwartek. Wówczas jedna osoba straciła życie, a szkody oszacowano na 10 milionów euro. Jak przewidują służby meteorologiczne, zagrożenie istnieje od późnego przedpołudnia do połowy dnia. W tym czasie na północy zacznie się wypogadzać, natomiast na południu burze ustaną dopiero wieczorem.
Kierownictwo obrony cywilnej kieruje akcją ratowniczą z Rzymu, jednocześnie monitorując rozwój sytuacji w innych częściach kraju. Istnieje zagrożenie, że włoską stolicę nawiedzi podobne urwanie chmury, jak w ubiegły czwartek. Wówczas jedna osoba straciła życie, a szkody oszacowano na 10 milionów euro. Jak przewidują służby meteorologiczne, zagrożenie istnieje od późnego przedpołudnia do połowy dnia. W tym czasie na północy zacznie się wypogadzać, natomiast na południu burze ustaną dopiero wieczorem.

Radio Szczecin