Władze Tajlandii ostrzegają, że stolicę kraju - Bangkok - w najbliższych dniach czeka kulminacja fali powodziowej. W mieście zamknięte są szkoły i budynki użyteczności publicznej. Kataklizm pochłonął już 370 ofiar.
W Bangkoku i 21 prowincjach Tajlandii, od dziś - ze względu na powódź - ogłoszono 5 dni wolnych od pracy. Ma to pomóc mieszkańcom terenów zagrożonych zalaniem przygotować się na nadejście fali powodziowej. Władze apelują jednak, aby mieszkańcy dzielnic położonych w pobliżu rzeki Chao Phraya natychmiast się ewakuowali
Poziom wody w rzece stale wzrasta. Jutro rano jest spodziewana kulminacja fali powodziowej. Pojawi się cofka i ze względu na spiętrzenie wód przy ujściu rzeki.
W Bangkoku brakuje podstawowych produktów, a władze starają się zorganizować centra dystrybucji żywności. Wczoraj ewakuowano owiane złą sławą więzienie Bang Kwang. Na razie bez zakłóceń działa międzynarodowe lotnisko w Bangkoku. Lokalne - ze względu na zalanie pasów startowych - zostało zamknięte dwa dni temu.
Szacuje się, że powódź wpłynie na zmniejszenie PKB Tajlandii co najmniej o jeden procent.
Poziom wody w rzece stale wzrasta. Jutro rano jest spodziewana kulminacja fali powodziowej. Pojawi się cofka i ze względu na spiętrzenie wód przy ujściu rzeki.
W Bangkoku brakuje podstawowych produktów, a władze starają się zorganizować centra dystrybucji żywności. Wczoraj ewakuowano owiane złą sławą więzienie Bang Kwang. Na razie bez zakłóceń działa międzynarodowe lotnisko w Bangkoku. Lokalne - ze względu na zalanie pasów startowych - zostało zamknięte dwa dni temu.
Szacuje się, że powódź wpłynie na zmniejszenie PKB Tajlandii co najmniej o jeden procent.

Radio Szczecin