Dwaj polscy himalaiści, którzy we wtorek wieczorem zdobyli ośmiotysięcznik Broad Peak na pograniczu Chin i Pakistanu nie powrócili do bazy. Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbekę służby uznały za zaginionych.
Ostatni raz kontaktowali się z kierownikiem wyprawy o 4 nad ranem czasu polskiego. Już wtedy obaj mężczyźni skarżyli się na zmęczenie. Nie udało im się dotrzeć do jednego z obozów znajdującego się na zboczu góry.
Instruktor wspinaczki, Piotr Henschke tłumaczy, że nic jeszcze nie jest przesądzone, a Kowalski i Berbeka mogą wciąż powoli schodzić z góry. Dodaje jednak, że na tej wysokości są zdani wyłącznie na własne siły.
Wspinaczka na ośmiotysięcznik od początku przebiegała z trudnościami. Himalaiści dotarli na szczyt Broad Peak sześć godzin później niż planowali. Po drodze natrafili m.in. na dużą lodową szczelinę, którą musieli obejść.
Wyprawa odbywa się w ramach programu "Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015", któremu patronuje prezydent Bronisław Komorowski.
Instruktor wspinaczki, Piotr Henschke tłumaczy, że nic jeszcze nie jest przesądzone, a Kowalski i Berbeka mogą wciąż powoli schodzić z góry. Dodaje jednak, że na tej wysokości są zdani wyłącznie na własne siły.
Wspinaczka na ośmiotysięcznik od początku przebiegała z trudnościami. Himalaiści dotarli na szczyt Broad Peak sześć godzin później niż planowali. Po drodze natrafili m.in. na dużą lodową szczelinę, którą musieli obejść.
Wyprawa odbywa się w ramach programu "Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015", któremu patronuje prezydent Bronisław Komorowski.

Radio Szczecin