Strajk ostrzegawczy w maju, a generalny we wrześniu - takie plany mają pielęgniarki i położne w Polsce.
Domagają się min. podwyższenia wynagrodzeń tak, aby młode dziewczyny chciały pracować w tym zawodzie oraz określenia realnej liczby pielęgniarek na oddziałach.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych ma tzw. harmonogram. Pierwszym punktem jest wysłanie listu do dyrekcji szpitali z postulatami - mówi przewodnicząca związku w Zachodniopomorskiem Małgorzata Szymankiewicz.
- Jesteśmy przepracowane, sfrustrowane i mamy zespół wypalenia zawodowego. Jeśli chodzi o zatrudnienie pielęgniarek na 1000 mieszkańców, to w Dani jest to 15,4 pielęgniarki, w Islandii 14,5, a u nas na rok 2011 było to 4,29. Ta liczba się zmniejsza - wylicza Szymankiewicz.
Jak poinformowały pielęgniarki z regionu, nie wiadomo jaką formę miałby mieć protest ogólnopolski. To czy dojdzie do strajku zależy od tego czy ich sytuacja w najbliższych miesiącach się poprawi.
Do związku zawodowego pielęgniarek w regionie należy dwa tysiące kobiet.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych ma tzw. harmonogram. Pierwszym punktem jest wysłanie listu do dyrekcji szpitali z postulatami - mówi przewodnicząca związku w Zachodniopomorskiem Małgorzata Szymankiewicz.
- Jesteśmy przepracowane, sfrustrowane i mamy zespół wypalenia zawodowego. Jeśli chodzi o zatrudnienie pielęgniarek na 1000 mieszkańców, to w Dani jest to 15,4 pielęgniarki, w Islandii 14,5, a u nas na rok 2011 było to 4,29. Ta liczba się zmniejsza - wylicza Szymankiewicz.
Jak poinformowały pielęgniarki z regionu, nie wiadomo jaką formę miałby mieć protest ogólnopolski. To czy dojdzie do strajku zależy od tego czy ich sytuacja w najbliższych miesiącach się poprawi.
Do związku zawodowego pielęgniarek w regionie należy dwa tysiące kobiet.

Radio Szczecin