W czwartek pod pomnikiem Sybiraków na Cmentarzu Centralnym złożono kwiaty. W ten sposób uczczono ofiary deportacji jakie dotknęły obywateli Polskich, których sowieci wywieźli w głąb ZSRR po zajęciu wschodnich terenów Rzeczypospolitej w 1939 roku.
Szacuje się że na Syberię i do Kazachstanu trafiło ponad milion Polaków.
- Jechaliśmy dzień i noc i dopiero za Uralem zrobili przystanek. Można było wyjść na powietrze. - Jak nas przywieźli to komendant obozu chwalił Hitlera. - Był smród, brud i ubóstwo. - Sześcioro nas wywieźli, a wróciło troje. Troje sierot. I później 9 lat w domu dziecka. - Bardzo zimno było. Tam nie było w czym chodzić. - Został dziadek. Mama prosiła, by jakąś trumnę dali, a oni na nią patrzą, śmieją się i mówią "wyrzuć go na step, wilki zrobią z nim porządek" - opowiadają Sabina Przybyła, Ludomir Tomaszewicz i Regina Dylak.
Dzień Sybiraka przypada 17 września w rocznicę napaści ZSRR na Polskę.
- Jechaliśmy dzień i noc i dopiero za Uralem zrobili przystanek. Można było wyjść na powietrze. - Jak nas przywieźli to komendant obozu chwalił Hitlera. - Był smród, brud i ubóstwo. - Sześcioro nas wywieźli, a wróciło troje. Troje sierot. I później 9 lat w domu dziecka. - Bardzo zimno było. Tam nie było w czym chodzić. - Został dziadek. Mama prosiła, by jakąś trumnę dali, a oni na nią patrzą, śmieją się i mówią "wyrzuć go na step, wilki zrobią z nim porządek" - opowiadają Sabina Przybyła, Ludomir Tomaszewicz i Regina Dylak.
Dzień Sybiraka przypada 17 września w rocznicę napaści ZSRR na Polskę.

Radio Szczecin