Zaczęło się od szturmu na opanowany przez terrorystów budynek. Chwilę później ruszyło natarcie na otwartej przestrzeni. W finale - zasadzka w lesie.
To nie jest scenariusz filmu batalistycznego, bo tak wygląda zwyczajny dzień pracy żołnierzy 12 Brygady Zmechanizowanej. Przyglądaliśmy się zajęciom 1 kompanii piechoty zmotoryzowanej Batalionu Ułanów Jazłowieckich.
- To nie jest typowy pododdział, to uzbrojeni biegacze - mówi dowódca kompanii, kapitan Michał Wilczyński. - Tym się różnimy, że naszym typowym działaniem są operacje piesze. Tam, gdzie nie mogą wjechać wozy, jesteśmy my - dodaje.
Pododdział musi sobie radzić w różnych sytuacjach i właśnie dlatego żołnierze doskonalą swoje umiejętności w walce na otwartej przestrzeni, w lesie i w budynkach.
Makietę domu, którą nazwali mianem "Wilczego (od nazwiska dowódcy) Szańca", zbudowali sami. - Tu doskonalimy umiejętności walki w pomieszczeniach - opisuje kapitan Michał Wilczyński.
Każdy żołnierz 1 kompanii piechoty zmotoryzowanej ma na sobie około 25 kilogramów sprzętu. Z takim obciążeniem musi przebiegnąć przez tor przeszkód na otwartej przestrzeni i wydostać się z zasadzki w lesie. Łączny dystans, który podczas ćwiczeń pokonują żołnierze, liczy kilka kilometrów.
- To nie jest typowy pododdział, to uzbrojeni biegacze - mówi dowódca kompanii, kapitan Michał Wilczyński. - Tym się różnimy, że naszym typowym działaniem są operacje piesze. Tam, gdzie nie mogą wjechać wozy, jesteśmy my - dodaje.
Pododdział musi sobie radzić w różnych sytuacjach i właśnie dlatego żołnierze doskonalą swoje umiejętności w walce na otwartej przestrzeni, w lesie i w budynkach.
Makietę domu, którą nazwali mianem "Wilczego (od nazwiska dowódcy) Szańca", zbudowali sami. - Tu doskonalimy umiejętności walki w pomieszczeniach - opisuje kapitan Michał Wilczyński.
Każdy żołnierz 1 kompanii piechoty zmotoryzowanej ma na sobie około 25 kilogramów sprzętu. Z takim obciążeniem musi przebiegnąć przez tor przeszkód na otwartej przestrzeni i wydostać się z zasadzki w lesie. Łączny dystans, który podczas ćwiczeń pokonują żołnierze, liczy kilka kilometrów.

Radio Szczecin