Świąteczny stół pełen jest smakołyków, ale podstawowym daniem są oczywiście jaja. Najpopularniejsze są te pochodzące od kur. Coraz większym powodzeniem cieszą się też jaja przepiórcze, kacze czy gęsie.
Każda skorupka kryje to samo? Nie, jajko jajku jest nierówne.
- Przepiórcze jest delikatniejszym jajkiem. Ma więcej składników odżywczych, mniej cholesterolu. Dobrym jajkiem jest strusie, a z jednego strusiego jajka mamy jajecznicę dla 8-10 osób, w dodatku ma bardzo dużo białka i składników odżywczych, a mało cholesterolu. Jeśli chcemy, by dobrze wyszedł nam wypiek to polecam jajka gęsie lub kacze. Nie polecam ich jeść na surowo bądź na miękko, bo są ciężkostrawne - opowiada dietetyczka Katarzyna Narodowska.
A te najbardziej popularne, czyli kurze, wcale nie są "cholesterolową bombą". To jeden z jajecznych mitów. W rzeczywistości są one pełne składników odżywczych. Warto jednak pamiętać, że jajko w połączeniu na przykład z majonezem czy mięsem już tak dietetyczne nie jest.
- Jaja to przede wszystkim witaminy A, D, E i K, witaminy z grupy B oraz mikro- i makroelementy takie jak magnez, fosfor, potas, sód, czyli niezbędne do funkcjonowania. Pamiętajmy, że od jaj cholesterol nam nie rośnie, bo w żółtku jest lecytyna, która rozbija ten cholesterol. Wskaźnik nam skoczy w górę, gdy zjemy jajko połączone z majonezem - dodaje Narodowska.
W wielu domach śniadanie wielkanocne trwa do późnego popołudnia. Warto jednak pamiętać o swoim żołądku i nie przemęczać go, a przy wiosennej pogodzie nie powinniśmy odmawiać sobie wielkanocnego spaceru.
- Starajmy się rozdzielić posiłki. Rano żurek lub barszcz z białą kiełbasą. Następnie pospacerujmy, a po powrocie można posilić się lekką sałatką jarzynową. Na obiad lepiej mięso pieczone zamiast smażonego. Pamiętajmy też o warzywach i owocach - uważa dietetyczka. - Podejrzewam, że u wszystkich kilogramy skoczą, ale to są tzw. szybkie kilogramy: szybko przychodzą i odchodzą.
- Przepiórcze jest delikatniejszym jajkiem. Ma więcej składników odżywczych, mniej cholesterolu. Dobrym jajkiem jest strusie, a z jednego strusiego jajka mamy jajecznicę dla 8-10 osób, w dodatku ma bardzo dużo białka i składników odżywczych, a mało cholesterolu. Jeśli chcemy, by dobrze wyszedł nam wypiek to polecam jajka gęsie lub kacze. Nie polecam ich jeść na surowo bądź na miękko, bo są ciężkostrawne - opowiada dietetyczka Katarzyna Narodowska.
A te najbardziej popularne, czyli kurze, wcale nie są "cholesterolową bombą". To jeden z jajecznych mitów. W rzeczywistości są one pełne składników odżywczych. Warto jednak pamiętać, że jajko w połączeniu na przykład z majonezem czy mięsem już tak dietetyczne nie jest.
- Jaja to przede wszystkim witaminy A, D, E i K, witaminy z grupy B oraz mikro- i makroelementy takie jak magnez, fosfor, potas, sód, czyli niezbędne do funkcjonowania. Pamiętajmy, że od jaj cholesterol nam nie rośnie, bo w żółtku jest lecytyna, która rozbija ten cholesterol. Wskaźnik nam skoczy w górę, gdy zjemy jajko połączone z majonezem - dodaje Narodowska.
W wielu domach śniadanie wielkanocne trwa do późnego popołudnia. Warto jednak pamiętać o swoim żołądku i nie przemęczać go, a przy wiosennej pogodzie nie powinniśmy odmawiać sobie wielkanocnego spaceru.
- Starajmy się rozdzielić posiłki. Rano żurek lub barszcz z białą kiełbasą. Następnie pospacerujmy, a po powrocie można posilić się lekką sałatką jarzynową. Na obiad lepiej mięso pieczone zamiast smażonego. Pamiętajmy też o warzywach i owocach - uważa dietetyczka. - Podejrzewam, że u wszystkich kilogramy skoczą, ale to są tzw. szybkie kilogramy: szybko przychodzą i odchodzą.

Radio Szczecin