Nie udało się rozpocząć procesu anestezjologa ze Szczecina i jego żony, oskarżonych o ukrywanie majątku. Według prokuratora, Wiesław Sz. uchyla się od wypłaty odszkodowania pacjentce, która nie wybudziła się po operacji. Małżeństwo nie przyszło do sądu, bo zmarł ich krewny. Kolejna rozprawa odbędzie się w połowie kwietnia.
W poniedziałek sędzia zdecydował jedynie o obciążeniu hipoteką nieruchomości żony anestezjologa. Chodzi o te nieruchomości, które w ocenie prokuratora lekarz przekazał kobiecie, by nie płacić odszkodowania. Zgodził się też na alimenty - prawie 20 tysięcy złotych miesięcznie. W efekcie, mimo że pracując w szpitalach zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych, komornik nie może wyegzekwować pieniędzy dla rodziny Katarzyny K.
W 2006 r. pacjentka przeszła operację w prywatnej klinice chirurgii plastycznej w Szczecinie. Nie obudziła się. Sąd uznał, że błąd popełnił Wiesław Sz. Prawomocnie skazał go na więzienie w zawieszeniu i zapłatę odszkodowania. Dziś, z odsetkami, to około miliona złotych. Za ukrywanie majątku grozi do pięciu lat więzienia.
W 2006 r. pacjentka przeszła operację w prywatnej klinice chirurgii plastycznej w Szczecinie. Nie obudziła się. Sąd uznał, że błąd popełnił Wiesław Sz. Prawomocnie skazał go na więzienie w zawieszeniu i zapłatę odszkodowania. Dziś, z odsetkami, to około miliona złotych. Za ukrywanie majątku grozi do pięciu lat więzienia.

Radio Szczecin
