Lodówka, zużyte opony, rozbite telewizory, setki prezerwatyw i butelek - takie rzeczy znaleźli nad Kanałem Odyńca w rejonie szczecińskiego Dziewoklicza wędkarze, którzy zorganizowali wielkie sprzątanie terenów zielonych.
Efektem jest 50 worków ze śmieciami.
- Bardzo trudno jest złapać tych, którzy wyrzucają odpady - mówi rzeczniczka Straży Miejskiej Joanna Wojtach. - Strażnicy starają się zaglądać w to miejsce, żeby kontrolować i ewentualnie odstraszać naśladowców tego procederu.
- Narzędziami odstraszania są mandaty - dodaje Wojtach. - Straż miejska może wystawić mandat w wysokości do 500 złotych. W przypadku odmowy jego przyjęcia kierujemy wniosek do sądu. Sąd może orzec grzywnę nawet do pięciu tysięcy złotych.
Winnych jednak brak. Wielkie sprzątanie szczecińskiego Dziewoklicza przeprowadzili członkowie kół wędkarskich Kiełbik, Szczecin Miasto, Sandacz oraz stargardzkiego koła Miętus.
- Bardzo trudno jest złapać tych, którzy wyrzucają odpady - mówi rzeczniczka Straży Miejskiej Joanna Wojtach. - Strażnicy starają się zaglądać w to miejsce, żeby kontrolować i ewentualnie odstraszać naśladowców tego procederu.
- Narzędziami odstraszania są mandaty - dodaje Wojtach. - Straż miejska może wystawić mandat w wysokości do 500 złotych. W przypadku odmowy jego przyjęcia kierujemy wniosek do sądu. Sąd może orzec grzywnę nawet do pięciu tysięcy złotych.
Winnych jednak brak. Wielkie sprzątanie szczecińskiego Dziewoklicza przeprowadzili członkowie kół wędkarskich Kiełbik, Szczecin Miasto, Sandacz oraz stargardzkiego koła Miętus.

Radio Szczecin