Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk w poniedziałek przedstawił strategię rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce. Według niego, Odra osiągnie stan pełnej żeglowności w ciągu czterech lat.
Według Gróbarczyka inwestowanie w Odrzańską Drogę Wodną jest dla rządu priorytetem, ponieważ to "czteroletnie zadanie, które da się w tym okresie zrealizować". Wykonanie wszystkich prac ma kosztować niespełna trzy miliardy złotych.
W minionym sezonie żegluga na całej długości Odry była niemożliwa przez jej wypłycenie w środkowym odcinku i erozję dna w jej górnej części.
Plan rozwoju śródlądowych dróg wodnych zakłada też prace na szlaku łączącym Odrę z Wisłą oraz na samej Wiśle. Najdroższą inwestycją, kosztującą 11 miliardów, jest budowa kanału Śląskiego, który połączy dwie najdłuższe rzeki w kraju.
W sumie do 2030 roku na inwestycje dotyczące dróg wodnych ma się znaleźć w budżecie ponad 30 miliardów złotych. Według założeń, wszystkie tego typu trasy w Polsce zostaną dostosowane do parametrów co najmniej czwartej klasy żeglowności. Plany w najbliższych dniach trafią do konsultacji społecznych.
Program rozwoju polskich śródlądowych dróg wodnych jest efektem zobowiązań wobec Unii Europejskiej. Zakładają one, że do 2030 roku 30 procent transportu w Polsce powinno się odbywać drogami wodnymi. Obecnie jednak jest to zaledwie 0,4 proc.
W minionym sezonie żegluga na całej długości Odry była niemożliwa przez jej wypłycenie w środkowym odcinku i erozję dna w jej górnej części.
Plan rozwoju śródlądowych dróg wodnych zakłada też prace na szlaku łączącym Odrę z Wisłą oraz na samej Wiśle. Najdroższą inwestycją, kosztującą 11 miliardów, jest budowa kanału Śląskiego, który połączy dwie najdłuższe rzeki w kraju.
W sumie do 2030 roku na inwestycje dotyczące dróg wodnych ma się znaleźć w budżecie ponad 30 miliardów złotych. Według założeń, wszystkie tego typu trasy w Polsce zostaną dostosowane do parametrów co najmniej czwartej klasy żeglowności. Plany w najbliższych dniach trafią do konsultacji społecznych.
Program rozwoju polskich śródlądowych dróg wodnych jest efektem zobowiązań wobec Unii Europejskiej. Zakładają one, że do 2030 roku 30 procent transportu w Polsce powinno się odbywać drogami wodnymi. Obecnie jednak jest to zaledwie 0,4 proc.

Radio Szczecin