Wojewoda zachodniopomorski Piotr Jania i podlegli mu prawnicy uznali za zgodne z prawem odwołanie działacza Sojuszu z jednej z sejmikowych komisji. Nie zgadzają się z tym radni SLD.
Dariusz Wieczorek przestał być członkiem komisji rewizyjnej, która kontroluje marszałka i rządzącą koalicję PO-PSL. Z ramienia sejmiku zajmował się tak zwaną aferą melioracyjną związaną z ustawianiem przetargów na 150 milionów i działaniem byłego już członka PO w zorganizowanej grupie przestępczej.
Dariusza Wieczorka odwołano uchwałą sejmiku, SLD zaskarżyło ją do wojewody i domagało uznania za nieważną, ale Piotr Jania informuje, że dokument jednak jest ważny. Tego radny SLD Jerzy Kotlęga nie rozumie.
- Dziwna prawda, konkluzja. Naruszono prawo, ale nie jest to jednocześnie powodem do unieważnienia uchwały - mówi Kotlęga.
Po tym, jak z komisji rewizyjnej odwołano Dariusza Wieczorka, pozostała w niej większość PO-PSL przegłosowała zakończenie kontroli w sprawie afery melioracyjnej.
Dariusza Wieczorka odwołano uchwałą sejmiku, SLD zaskarżyło ją do wojewody i domagało uznania za nieważną, ale Piotr Jania informuje, że dokument jednak jest ważny. Tego radny SLD Jerzy Kotlęga nie rozumie.
- Dziwna prawda, konkluzja. Naruszono prawo, ale nie jest to jednocześnie powodem do unieważnienia uchwały - mówi Kotlęga.
Po tym, jak z komisji rewizyjnej odwołano Dariusza Wieczorka, pozostała w niej większość PO-PSL przegłosowała zakończenie kontroli w sprawie afery melioracyjnej.

Radio Szczecin