Ciężarówka przewróciła się przy wjeździe na Trasę Zamkową w Szczecinie. Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 9. Kierowca, 63-latek prowadzący pojazd, w wydychanym powietrzu miał pół promila alkoholu.
Kierujący tirem jechał prawdopodobnie zbyt szybko. W efekcie auto przewróciło się. Nikomu nic się nie stało, ale jak informują nasi słuchacze, wjazd od strony Nabrzeża Wieleckiego przez Trasę Zamkową w kierunku placu Żołnierza jest zablokowany.
Utrudnienia w ruchu mogą potrwać kilka godzin. Wjazd od strony Nabrzeża Wieleckiego przez Trasę Zamkową w kierunku placu Żołnierza jest zablokowany. Kierowcy muszą jechać objazdem, na przykład przez ulicę Admiralską.
Przed godziną 12 rozpoczęła się akcja podnoszenia ciężarówki.
- Łapiemy go dźwigiem tak, żeby można było go postawić na kołach, żeby podpiąć pod pojazd holujący. Pojazd musi zostać zabezpieczony i odwieziony na parking dla pojazdów zatrzymanych - wyjaśnia Gracjan Gutsztajn z firmy, która przeprowadza akcję.
Utrudnienia w ruchu mogą potrwać kilka godzin. Wjazd od strony Nabrzeża Wieleckiego przez Trasę Zamkową w kierunku placu Żołnierza jest zablokowany. Kierowcy muszą jechać objazdem, na przykład przez ulicę Admiralską.
Przed godziną 12 rozpoczęła się akcja podnoszenia ciężarówki.
- Łapiemy go dźwigiem tak, żeby można było go postawić na kołach, żeby podpiąć pod pojazd holujący. Pojazd musi zostać zabezpieczony i odwieziony na parking dla pojazdów zatrzymanych - wyjaśnia Gracjan Gutsztajn z firmy, która przeprowadza akcję.
Jak informują nasi słuchacze, wjazd od strony Nabrzeża Wieleckiego przez Trasę Zamkową w kierunku placu Żołnierza jest zablokowany.
Dodaj komentarz 3 komentarze
JHesli kierowca byl pijany,to wlasciciel ,pracodawca ,powinien byc odpowiedzialny za stan trzezwosci kierowcy. To walsciciel powinien odpowiadac ze wypuscil kierowce w takim stanie. Odrazu zabierac koncesje i zakaz prowadzenia dzialanosci. A kierowca do pudla na minimum 5 lat i obowiazek naprawienia szkody.
Uu, szef się zdziwi.
Zakładam, że to nie 0,5 w wydychanym, ale pieprzone przyczółki przy wjeździe na most - w Niemczech, we Francji, Belgii, Holandii - długo by wymieniać jedzie się jak po stole, u nas, nawet jak wykonawcą jest zagraniczna, nie daj boże polska firma, pojazdy wyskakują w powietrze, łamią resory, sieją w pojazdach spustoszenie w postaci latających po kabinach czajników i innego wyposażenia... Nie dorośliśmy jeszcze do Europy, Unii, standardów... A 0.5? Jeszcze do niedawna w ośmiu krajach Europy można było mieć za kółkiem 0.8 promila i nie było statystycznie takich wypadków jak naszej Ojczyźnie...

Radio Szczecin