Adaś Orlik jest już w Stanach Zjednoczonych. Po długiej walce rodziny o możliwość leczenia teraz przyszedł czas na najważniejszy etap, ocenę Adasia przez lekarzy w Bostonie. Od ich decyzji będzie zależało, czy chłopiec będzie mógł przejść terapię genową.
Adaś ma już za sobą pierwsze badania w Bostonie. Przed nim kolejne, a także spotkanie z neurologiem. To właśnie na podstawie wyników lekarze zdecydują, czy chłopiec będzie mógł przejść terapię genową. Jak przekazują rodzice Adasia, na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Przed nimi jeszcze kolejne etapy kwalifikacji, a ostateczna decyzja w sprawie podania terapii jeszcze nie zapadła.
Adaś choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Rodzina przez ponad dwa i pół roku zbierała na terapię genową, w maju udało się zgromadzić ponad 15 milionów złotych. Dużą cegiełkę do zbiórki dołożył Łatwogang, który w maju zebrał dla Adasia 3,5 miliona złotych.
Adaś choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Rodzina przez ponad dwa i pół roku zbierała na terapię genową, w maju udało się zgromadzić ponad 15 milionów złotych. Dużą cegiełkę do zbiórki dołożył Łatwogang, który w maju zebrał dla Adasia 3,5 miliona złotych.
Edycja tekstu: Michał Tesarski
Radio Szczecin