Legendarna szczecińska restauracja "Sorrento", po 50 latach przerwy, znów będzie zapraszać gości. W latach 60., za sprawą gitarzysty zespołu Czerwono-Czarni Henryka Fabiana i jego kolegów, tworzył się tam polski bigbit.
Zielona, drewniana willa u zbiegu alei Wojska Polskiego z ulicą Mickiewicza jest obecnie w remoncie.
- Warto przywrócić dawny blask legendy - mówi nowa właścicielka lokalu Eliza Ostrowska. - Wracamy! Sorrenciaki też będą grać. Ci, którzy żyją będą grać dla tych, którzy są już tam u góry.
- Będzie to miejsce spotkań: artystów, polityków, muzyków, malarzy, fotografików. Wszystkich. Sorrento wraca do życia - dodaje menadżer lokalu Bogdan Krzywicki.
Oficjalne otwarcie "Sorrento" przewidziane jest na 23 czerwca. Najpierw dla zaproszonych gości, a dzień później już dla wszystkich.
- Warto przywrócić dawny blask legendy - mówi nowa właścicielka lokalu Eliza Ostrowska. - Wracamy! Sorrenciaki też będą grać. Ci, którzy żyją będą grać dla tych, którzy są już tam u góry.
- Będzie to miejsce spotkań: artystów, polityków, muzyków, malarzy, fotografików. Wszystkich. Sorrento wraca do życia - dodaje menadżer lokalu Bogdan Krzywicki.
Oficjalne otwarcie "Sorrento" przewidziane jest na 23 czerwca. Najpierw dla zaproszonych gości, a dzień później już dla wszystkich.

Radio Szczecin