"Gigależak" to miejsce odpoczynku dla kilku osób, a ich montaż jest propozycją radnego Bezpartyjnych, Michała Wilkockiego.
W piśmie do miasta przekonuje, że powinny mieć napis "I love Szczecin", tak by zachęcały do robienia przy nich zdjęć.
Wiceprezydent Krzysztof Soska "gigależaków" nie wyklucza. Jak napisał w odpowiedzi na interpelację radnego, pomysł trafi do administratora Miejskiej Strefy Letniej na Wyspie Grodzkiej, czyli do Żeglugi Szczecińskiej, w "celu wykorzystania pomysłu w działaniach promocyjnych miasta".
Wiceprezydent Krzysztof Soska "gigależaków" nie wyklucza. Jak napisał w odpowiedzi na interpelację radnego, pomysł trafi do administratora Miejskiej Strefy Letniej na Wyspie Grodzkiej, czyli do Żeglugi Szczecińskiej, w "celu wykorzystania pomysłu w działaniach promocyjnych miasta".
Dodaj komentarz 2 komentarze
Czy najlepsze pomysły dla Szczecina to takie które już gdzieś były ?. Staje się to regułą....
Nie dość, że pomysł nie jest nowy, to jeszcze utwierdza w przekonaniu o prowincjonalności Szczecina.
Pozyskiwanie inwestorów, czy stwarzanie dogodnych warunków dla uczelni, nie jest realizowane przez monstrualne leżaki, ale żeby to wiedzieć, trzeba jednak trochę pożyć na tym świecie.

Radio Szczecin