Poręcze i drążki do ćwiczeń są regularnie niszczone, ale konsekwencji nikt nie poniesie. Chodzi o szczecińskie siłownie pod chmurką.
Przykładem jest ta w parku Chopina.
- Tak to jest w Polsce, jak państwo za dużo da, to niestety obywatele nie potrafią tego docenić i uszanować. Przede wszystkim powinien być monitoring ze względu na to, żeby mieszkańcy mogli cały czas uczęszczać na street workout - mówi jeden z ćwiczących szczecinian.
Mimo uszkodzeń Zakład Usług Komunalnych nie alarmuje policji, nie planuje też montować kamer - mówi Andrzej Kus z ZUK-u.
- Założenie monitoringu zawsze wiąże się z bardzo dużymi kosztami. Na tę chwilę nie planujemy montować go we wszystkich parkach - mówi Kus.
Siłownie pod chmurką powstają w Szczecinie już od kilku lat. Koszt jednej waha się od 40 do 100 tysięcy złotych.
- Tak to jest w Polsce, jak państwo za dużo da, to niestety obywatele nie potrafią tego docenić i uszanować. Przede wszystkim powinien być monitoring ze względu na to, żeby mieszkańcy mogli cały czas uczęszczać na street workout - mówi jeden z ćwiczących szczecinian.
Mimo uszkodzeń Zakład Usług Komunalnych nie alarmuje policji, nie planuje też montować kamer - mówi Andrzej Kus z ZUK-u.
- Założenie monitoringu zawsze wiąże się z bardzo dużymi kosztami. Na tę chwilę nie planujemy montować go we wszystkich parkach - mówi Kus.
Siłownie pod chmurką powstają w Szczecinie już od kilku lat. Koszt jednej waha się od 40 do 100 tysięcy złotych.
Dodaj komentarz 3 komentarze
"Tak to jest w Polsce, jak państwo za dużo da"
państwo DA?????
państwo???
A skąd "państwo ma pieniądze"???
To nie państwo daje tylko ZABIERA pieniądze z naszych PODATKÓW!!
Zamiast przeznaczyć te pieniądze np. na leczenie dzieci to się je wyrzuca w błoto!!!
Może być również tak, że osoby zaczynające przygodę z siłownią tak mocno trenują na tych obiektach, że, po uzyskaniu satysfakcjonujących wyników, zamontowany tam sprzęt jest dla nich zbyt delikatny. Z drugiej strony, jeśli ktoś potrafi podpalić całą promenadę, to taka siłownia to nic ;/
na moje oko obdarta farba/lakier to efekt zużycia ... co powinno być dobrym znakiem że mieszkańcy chętnie korzystają z obiektów, spaw/zgrzew też mógł puścić.
na zdjęciach nie widzę aby były ślady po uderzeniach, rysy po nożach czy pogięte elementy co by sugerowało wandalizm ...
nic nie jest wieczne jak się tego używa i z czasem wymaga odświeżenia/konserwacji

Radio Szczecin