Ministerstwo kładzie nacisk na rozwój szkolnictwa zawodowego, ale równocześnie istotne jest, by szkoły ponadpodstawowe przygotowywały do studiów wyższych i do życia społecznego - mówił w Szczecinie prof. Andrzej Waśko, doradca Prezydenta RP.
Temu ma służyć nowa podstawa programowa, której ważnym elementem jest wykształcenie ogólne.
- Chodzi o to, by absolwent szkoły średniej miał wiedzę z zakresu wszystkich dziedzin, a nie był sprofilowany tylko np. na nauki ścisłe - wyjaśnia Waśko. - To jest potrzebne do pełni rozwoju osobowego. Przedmioty humanistyczne i kultura humanistyczna nie będą potrzebne inżynierom do wykonywania ich zawodu, choć nie jestem całkiem pewien czy tak rzeczywiście jest, ale na pewno będą im potrzebne do funkcjonowania jako obywateli w społeczeństwie demokratycznym.
W nowej podstawie programowej np. historia i przedmioty ścisłe są nauczane w pełnym wymiarze godzin dla wszystkich uczniów techników i liceów.
Nie zmieni to liczby godzin, jaką uczniowie będą spędzać w szkole. O nowej podstawie programowej będą w środę rozmawiać przedstawiciele ministerstwa i kuratorium z nauczycielami z regionu podczas konferencji w Stargardzie.
- Chodzi o to, by absolwent szkoły średniej miał wiedzę z zakresu wszystkich dziedzin, a nie był sprofilowany tylko np. na nauki ścisłe - wyjaśnia Waśko. - To jest potrzebne do pełni rozwoju osobowego. Przedmioty humanistyczne i kultura humanistyczna nie będą potrzebne inżynierom do wykonywania ich zawodu, choć nie jestem całkiem pewien czy tak rzeczywiście jest, ale na pewno będą im potrzebne do funkcjonowania jako obywateli w społeczeństwie demokratycznym.
W nowej podstawie programowej np. historia i przedmioty ścisłe są nauczane w pełnym wymiarze godzin dla wszystkich uczniów techników i liceów.
Nie zmieni to liczby godzin, jaką uczniowie będą spędzać w szkole. O nowej podstawie programowej będą w środę rozmawiać przedstawiciele ministerstwa i kuratorium z nauczycielami z regionu podczas konferencji w Stargardzie.
Dodaj komentarz 2 komentarze
czyżby to była zapowiedź zwiększenia liczby lekcji religii?
---
a spójrzcie na takiego np. Dudę... On ciągle się uczy: w pracy, w domu, w podróży, a jak się nie uczy to się uczy uczyć.
I co z tego wychodzi? Pusty śmiech.
Taki "wszystkoumiący" przypomina ucznia, co się tłumaczy, że "ja siem uczyłem".
ALE SIĘ NIE NAUCZYŁEŚ.
O tak, religia 5 razy w tygodniu, i historia co najmniej 3 razy i tylko w wersji pisowskiej. Bez Wałęsy za to z " jedyni twórcami Solidarności" - Kaczyńskimi w tym TW Balbina. Na szczęście nasza młodzież nie jest taka głupia, jak uważają członkowie partii rządzącej.

Radio Szczecin