Powybijane szyby, uszkodzone tablice z rozkładami jazdy, połamane ławki czy zniszczone kosze - każdego roku wandale dają o sobie znać.
Szczeciński Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego ponosi spore koszty przy naprawach zdewastowanych przystanków.
- Drogie są choćby same szyby - powiedziała Hanna Pieczyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. - Praktycznie każdego dnia dostajemy sygnały o tym, że coś dzieje się na przystankach. Tylko w zeszłym roku to było prawie 300 szyb, co daje prawie 140 tys. złotych. Za tę kwotę moglibyśmy kupić 30 nowych wiat.
- Do ogłoszonego w sprawie wymiany pobitych szyb przetargu zgłosiła się tylko jedna firma, ale zaproponowała dość wysoką cenę - dodaje Pieczyńska. - Najbliższe dni to będą te chwile, kiedy będziemy decydować się czy ogłaszać przetarg ponownie czy zostaną zwiększone środki i umowa zostanie podpisana z tym oferentem, który złożył dokumenty.
Jeśli dojdzie do podpisania umowy, za zamówioną usługę Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego będzie musiał zapłacić prawie 190 tysięcy złotych.
- Drogie są choćby same szyby - powiedziała Hanna Pieczyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. - Praktycznie każdego dnia dostajemy sygnały o tym, że coś dzieje się na przystankach. Tylko w zeszłym roku to było prawie 300 szyb, co daje prawie 140 tys. złotych. Za tę kwotę moglibyśmy kupić 30 nowych wiat.
- Do ogłoszonego w sprawie wymiany pobitych szyb przetargu zgłosiła się tylko jedna firma, ale zaproponowała dość wysoką cenę - dodaje Pieczyńska. - Najbliższe dni to będą te chwile, kiedy będziemy decydować się czy ogłaszać przetarg ponownie czy zostaną zwiększone środki i umowa zostanie podpisana z tym oferentem, który złożył dokumenty.
Jeśli dojdzie do podpisania umowy, za zamówioną usługę Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego będzie musiał zapłacić prawie 190 tysięcy złotych.

Radio Szczecin