Jak się zachować w razie zamachu bombowego, jak w przypadku strzelaniny, a jak gdy ludzie staną się zakładnikami - tego mają się dowiedzieć szczecińscy urzędnicy.
Władze miasta zlecają szkolenie dla 500 osób z urzędu miasta o "zagrożeniach ze strony współczesnego terroryzmu".
- Zamachu nie do końca się boimy, ale z drugiej strony - patrząc, co się dzieje, mam tu na myśli zarówno początek roku jak i listy, które przychodziły choćby do prezydenta - nie ma jakiegoś hurraoptymistycznego nastroju w tym względzie - powiedział Dariusz Sadowski z urzędu miasta.
Sadowski przekonuje, że szkolenie dla urzędników nie wiąże się bezpośrednio z zabójstwem prezydenta Gdańska i pogróżkami dla prezydenta Szczecina, a raczej z agresją wobec urzędników, która - jak mówi Sadowski - nasila się.
Ekspert ds. terroryzmu, dr Marek Cupryjak z Uniwersytetu Szczecińskiego komentuje: im więcej wiedzy o bezpieczeństwie, tym lepiej. Szczególnie dla tych, którzy spotykają się z dużymi grupami ludzi.
- To nie musi być terrorysta sensu stricto, ale wystarczy osobnik niezrównoważony psychicznie, kryminalista, który może stawiać żądania, czyli wykorzystać miejsce, gdzie przebywają ludzie do dokonania jakiegoś aktu, który stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia - dodaje dr Cupryjak.
Szkolenia prowadzone przez antyterrorystę do końca maja przejdą przede wszystkim urzędnicy pracujący w terenie oraz ci, którzy na co dzień spotykają się z mieszkańcami w urzędzie.
- Zamachu nie do końca się boimy, ale z drugiej strony - patrząc, co się dzieje, mam tu na myśli zarówno początek roku jak i listy, które przychodziły choćby do prezydenta - nie ma jakiegoś hurraoptymistycznego nastroju w tym względzie - powiedział Dariusz Sadowski z urzędu miasta.
Sadowski przekonuje, że szkolenie dla urzędników nie wiąże się bezpośrednio z zabójstwem prezydenta Gdańska i pogróżkami dla prezydenta Szczecina, a raczej z agresją wobec urzędników, która - jak mówi Sadowski - nasila się.
Ekspert ds. terroryzmu, dr Marek Cupryjak z Uniwersytetu Szczecińskiego komentuje: im więcej wiedzy o bezpieczeństwie, tym lepiej. Szczególnie dla tych, którzy spotykają się z dużymi grupami ludzi.
- To nie musi być terrorysta sensu stricto, ale wystarczy osobnik niezrównoważony psychicznie, kryminalista, który może stawiać żądania, czyli wykorzystać miejsce, gdzie przebywają ludzie do dokonania jakiegoś aktu, który stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia - dodaje dr Cupryjak.
Szkolenia prowadzone przez antyterrorystę do końca maja przejdą przede wszystkim urzędnicy pracujący w terenie oraz ci, którzy na co dzień spotykają się z mieszkańcami w urzędzie.

Radio Szczecin