We wtorek jeszcze przed otwarciem szczecińskiej Jadłodzielni w centrum, ustawiła się długa kolejka potrzebujących, jednak chętnych jest więcej niż jedzenia. Dlatego wolontariusze apelują, by zamiast wyrzucać - podzielić się nadmiarem wędlin, kiełbasą, sałatkami czy ciastem.
- Jak się nie ma na chleb, to się stoi. Mam głodową emeryturę. Wezmę jeden chlebek i idę, nie czekam na więcej - mówi jeden z potrzebujących.
- Jestem bez pracy, w ciężkiej sytuacji. Każdy korzysta z tego, co może - dodaje kobieta.
- Trochę jedzenia jest, ale mogłoby być więcej. Jest kolejka i co ja mam dać i co ja mam mówić? Prosimy mieszkańców, jeśli mają ciasta czy jedzenie, to bierzemy wszystko i rozdajmy wszystko - apeluje pani Mirosława, wolontariuszka Jadłodzielni.
Świąteczne potrawy można przynosić do 17. W tych godzinach można się też nimi częstować. Jadłodzielnia mieści się przy Żółkiewskiego 4 oraz w pawilonie na Ryneczku przy Kilińskiego.
- Jestem bez pracy, w ciężkiej sytuacji. Każdy korzysta z tego, co może - dodaje kobieta.
- Trochę jedzenia jest, ale mogłoby być więcej. Jest kolejka i co ja mam dać i co ja mam mówić? Prosimy mieszkańców, jeśli mają ciasta czy jedzenie, to bierzemy wszystko i rozdajmy wszystko - apeluje pani Mirosława, wolontariuszka Jadłodzielni.
Świąteczne potrawy można przynosić do 17. W tych godzinach można się też nimi częstować. Jadłodzielnia mieści się przy Żółkiewskiego 4 oraz w pawilonie na Ryneczku przy Kilińskiego.

Radio Szczecin