Europejczycy są zbyt pewni swoich nieprzeciętnych możliwości za kierownicą i stają się coraz bardziej agresywni. Dotyczy to również polskich kierowców.
Tak wynika z europejskiego sondażu przeprowadzonego w 11 krajach, a opublikowanego przez francuską fundację Vinci Autoroutes. W badaniu ankietowym wzięło udział prawie 12,5 tysiąca kierowców.
97 procent kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że niebezpieczne jest czytanie i wysyłanie smsów bądź e-maili podczas jazdy, ale jeden kierowca na czterech przyznawał, że wciąż to robi. Ankietowani pytani dlaczego tak postępują odpowiadali, że potrafią kontrolować sytuację na drogach.
Najbardziej niesubordynowani są Polacy - jedna trzecia odpowiadała, że odpisuje na smsy podczas jazdy, bądź sprawdza pocztę elektroniczną. Europejczycy zdają się też bagatelizować zmęczenie, 43 procent badanych odpowiadało, że nie przeszkadza to w dobrej jeździe.
Najbardziej przekonani o swoich nieograniczonych możliwościach byli Polacy - 57 procent. Ale jeśli chodzi o kierowców, którzy siadają za kółkiem mimo zmęczenia, to najwięcej jest ich w Grecji.
Ankietowani byli też pytani o odpoczynek podczas jazdy - specjaliści radzą, by zatrzymywać się co 2-3 godziny. Przeciętnie Europejczycy robią przerwy po ponad trzech godzinach. Polacy starają się wytrzymać najdłużej - prawie 4,5 godziny. Najczęściej także rozpoczynają jazdę nocą. Polacy stanowią również najliczniejszą grupę kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość. Ale - jak wynika z sondażu - najmniej Polaków jeździ pod wpływem alkoholu. Postępuje tak 10 procent europejskich kierowców, najwięcej bo jedna czwarta Greków, Polaków zaledwie 3 procent.
Prawdziwym problemem na europejskich drogach jest wzrost agresywnych zachowań za kierownicą. Ponad połowa ankietowanych przyznała, że obrażała innych kierowców - najwięcej Greków lub nadużywała klaksonów - najwięcej Hiszpanów. Jedna piąta wysiada z auta i wdaje się w potyczki słowne z innymi kierowcami. Najczęściej robią to Polacy.
97 procent kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że niebezpieczne jest czytanie i wysyłanie smsów bądź e-maili podczas jazdy, ale jeden kierowca na czterech przyznawał, że wciąż to robi. Ankietowani pytani dlaczego tak postępują odpowiadali, że potrafią kontrolować sytuację na drogach.
Najbardziej niesubordynowani są Polacy - jedna trzecia odpowiadała, że odpisuje na smsy podczas jazdy, bądź sprawdza pocztę elektroniczną. Europejczycy zdają się też bagatelizować zmęczenie, 43 procent badanych odpowiadało, że nie przeszkadza to w dobrej jeździe.
Najbardziej przekonani o swoich nieograniczonych możliwościach byli Polacy - 57 procent. Ale jeśli chodzi o kierowców, którzy siadają za kółkiem mimo zmęczenia, to najwięcej jest ich w Grecji.
Ankietowani byli też pytani o odpoczynek podczas jazdy - specjaliści radzą, by zatrzymywać się co 2-3 godziny. Przeciętnie Europejczycy robią przerwy po ponad trzech godzinach. Polacy starają się wytrzymać najdłużej - prawie 4,5 godziny. Najczęściej także rozpoczynają jazdę nocą. Polacy stanowią również najliczniejszą grupę kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość. Ale - jak wynika z sondażu - najmniej Polaków jeździ pod wpływem alkoholu. Postępuje tak 10 procent europejskich kierowców, najwięcej bo jedna czwarta Greków, Polaków zaledwie 3 procent.
Prawdziwym problemem na europejskich drogach jest wzrost agresywnych zachowań za kierownicą. Ponad połowa ankietowanych przyznała, że obrażała innych kierowców - najwięcej Greków lub nadużywała klaksonów - najwięcej Hiszpanów. Jedna piąta wysiada z auta i wdaje się w potyczki słowne z innymi kierowcami. Najczęściej robią to Polacy.

Radio Szczecin