Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Wojciech Zagaj
Wojciech Zagaj
Dziś o godz. 13.30 na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu pożegnaliśmy naszego kolegę Wojciecha Zagaja. Wojtek odszedł od nas 30 lipca. Miał 29 lat.
Wojtku!

Jeżeli o kimś można powiedzieć, że radio było jego światem, to o Tobie można. Miałeś dokładną i zaplanowaną wizję tego, jak ma brzmieć to, co chcesz przekazać w Swoim Radiu. Nigdy nie mówiłeś, a może my nigdy nie pytaliśmy o to, kiedy się tego nauczyłeś. Czy 9 lat temu kiedy przekroczyłeś progi dzisiejszego Radia Poznań, a wówczas Radia Merkury? Czy już wtedy praktykując w swoim ukochanym Poznaniu, nabierałeś tej pewności i stanowczości, którą często zaskakiwałeś nas potem w Szczecinie?

Ukochany Poznań. Nie byłeś piłkarskim kibicem, ale zawsze byłeś gotowy bronić honoru "Kolejorza". Nie byłeś kibicem, bo kochałeś muzykę. Jedynie z pasji recenzowałeś koncerty w Merkurym. „Koncertowy zamęt za abonament” - tak nazywała się audycja, w której przekonywałeś Wielkopolan czy warto czy nie - wybrać się na występ.

Jednak zawsze byłeś ambitny i własne recenzje to jednak było zbyt mało. Chciałeś dać posłuchać innym, co Ci w duszy gra i tak zrodziła się „Afera”. Radio „Afera”. To właśnie tam prezentowałeś muzyczne nowości i aktualności, rozmawiałeś z muzykami, a w końcu miałeś dwie autorskie audycje: "Ambasadę" i "Koncertowe studio". Tak było przez dwa lata, bo w końcu zdecydowałeś się na przeprowadzkę.

Przeniosłeś się do Szczecina. Przeszedłeś przez sita selekcji i trafiłeś do newsroomu. To musiało być dla tak wrażliwej osoby jak Ty zupełnie nowe doświadczenie. Odnalazłeś się jednak szybko w nowej rzeczywistości. Jeden z pierwszych materiałów jakie w grudniu 2013 roku zrobiłeś z mikrofonem Radia Szczecin, to informacja o nowych produktach regionalnych. Ostatni o tym, że na Jarmarku Jakubowym nie brakowało przysmaków.

Potem w wyszukiwarce jest już tylko informacja o Twojej śmierci.

O tak! Mało kto tak jak Ty potrafił rozmawiać z ludźmi zajmującymi się produkcją żywności i bez znaczenia, czy byli z naszego regionu, czy z drugiego końca świata. Pewnie dlatego kiedy zabrakło Cię z nami - dzwonili i wspominali. Bo Twoi rozmówcy chętnie o Tobie mówili, o sympatii jaką budziłeś, o dobrym wychowaniu, o ciekawości ich losu. Taki byłeś. Dlatego to nie jest niczym dziwnym. Życie w newsroomie biegnie szybko, Ty radziłeś sobie na tyle dobrze, że pojawiły się nowe wyzwania.

W styczniu 2017 roku po raz pierwszy wydałeś „Wszystko na Gorąco – magazyn reporterów Radia Szczecin”. Od tego momentu stałeś się jego prawdziwą ostoją. Sam miałeś też okazję zasiąść przed mikrofonem i poprowadzić tę audycję. Podobnie jak „Radiową Szkołę pod Żaglami”. To w te niedzielne wieczory potrafiłeś doborem muzyki spowodować, że - i tak magiczny - świat białych żagli stawał się jeszcze bardziej bajkowy. Pewnie trochę brakowało Ci tych muzycznych audycji z "Afery" więc znalazłeś miejsce, żeby i nas przekonać, że o muzyce wiesz naprawdę wiele i że potrafisz wybrać ją tak, by zachwycała.

Wciąż jednak pracowałeś w newsroomie i - przyznaj szczerze - był czas, kiedy nieco Cię to uwierało. Bo jeżeli można napisać, że czegoś nie lubiłeś, to było to pisanie informacji "na rano". Złościła Cię czasem nasza niepunktualność i frywolność w podejściu do obowiązków. Ty byłeś inny.

Zdecydowałeś się przenieść do redakcji publicystki i chociaż formalnie dalej byleś "gościem od informacji", to jednak szybko dołączyłeś do zespołu „Radia Szczecin na Wieczór”. Zacząłeś wydawać ten program. Teraz najczęściej można było zobaczyć jak siedzisz na swoim miejscu ze słuchawką przy uchu.

Ilu zaprosiłeś gości? Trudno to zliczyć, ale wszyscy pamiętamy jak potrafiłeś być zadowolony kiedy przekonałeś kogoś nieprzekonywalnego, by wieczorem przyszedł do studia. Uśmiechałeś się wtedy w ten swój sposób, taki nieco szelmowski ale jednocześnie ujmujący. Widać było, że czujesz satysfakcję.

Jakoś wtedy stworzyłeś swój pierwszy i - jak niestety się okazało - jedyny radiowy reportaż. Jako temat tej trudnej sztuki wybrałeś coroczną akcję Fundacji Polskich Wartości "Paczka dla Rodaka i Bohatera na Kresach". "Paczka polskości" wciąż jest do odsłuchania.

Wszędzie było Cię pełno, bo przecież robiłeś też materiały do "Trochę Kultury" czy "Aktywnej Soboty". Nic dziwnego, że doceniono to i dostałeś nagrodę. W 2018 r. uznano Cię za "Debiut roku". Rzeczywiście zawsze w czymś debiutowałeś... Powiedziałeś wtedy: "Co prawda zostałem jedynie wyróżniony, ale cieszę się, że ktoś dostrzegł tę codzienną pracę. Wydaje mi się, że nie robię niczego wielkiego, ale ktoś to zauważył".

Skromnie?! Skromnie, po Twojemu. I prawdziwie!

Byłeś prawdziwym kolegą, kiedy trzeba było pomóc - pomagałeś. No chyba, że ktoś prosił o pomoc, a wszyscy wiedzieliśmy, że powodem jest zwykłe lenistwo. Byłeś dobrym człowiekiem. Słowo "byłeś" w Twoim kontekście jest zupełnie bez sensu. Wciąż bowiem jesteś... i będziesz...

Tradycją są żałobne wieńce. Na tym od koleżanek i kolegów z Radia, czyli od nas, napisane jest: "Wojtku: tęsknimy". I nic tego nie zmieni. Zamieniłeś niebieski mikrofon naszego radia na niebiański. Rób więc niebiańskie radio. To umiesz. I uśmiechnij się czasem do nas...

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty