Pożary, wypadki drogowe, kradzieże, przypadki porażenia prądem czy sytuacje nagłego zagrożenia życia - z takimi sprawami dzwonimy najczęściej na 112. W szczecińskim Centrum Powiadamiana Ratunkowego brakuje rąk do pracy. Operatorzy numeru alarmowego poszukiwani.
W piątek obchodzimy Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Dyżurny w ciągu dnia odbiera średnio od 150-200 zgłoszeń.
- Nie ma sytuacji, że nie można się dodzwonić na 112 - mówił operator z zachodniopomorskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. - Był jeden z takich telefonów, który bardzo utrwalił mi się w pamięci. Była to rozmowa z 9-latką, która zgłaszała mamę, która nie mogła oddychać. Mówimy tu o telefonie covidowym, mama nie była w stanie już samodzielnie oddychać i poprosić o pomoc pogotowia, stąd jej córka do nas zadzwoniła.
Zgłoszeń każdego dnia jest bardzo dużo, a rąk do odbierania telefonów brakuje. Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Szczecinie poszukuje nowych pracowników.
By zostać operatorem numeru alarmowego 112 trzeba być opanowanym, dobrze radzić sobie ze stresem i znać przynajmniej jeden język obcy.
- Operatorzy pracują na 12-godzinnych zmianach – mówi jeden z operatorów - Na dziennej zmianie pracuje ok. 10 osób, w nocy jest nas mniej. Obsługujemy całe województwo.
Idealny kandydat na operatora numeru 112 powinien mieć przynajmniej średnie wykształcenie i znać ustawę o systemie powiadamiania ratunkowego. Osoby, które przejdą rekrutację, będą musiały ukończyć specjalne szkolenie, zdać egzamin i zdobyć certyfikat.
W 2021 roku operatorzy zachodniopomorskiego Centrum Powiadamiana Ratunkowego odebrali około miliona stu pięćdziesięciu tysięcy zgłoszeń. Około 40 proc. wszystkich telefonów, które przyjmuje CPR - to są zgłoszenia, których numer 112 nie jest w stanie przyjąć, ponieważ są niezasadne.
Całe województwo podczas dziennej zmiany w siedzibie Centrum Powiadamiania Ratunkowego przy Wałach Chrobrego obsługuje około 10 osób.

Radio Szczecin
