Kolejni repatrianci z Kazachstanu zamieszkali w Karlinie w Zachodniopomorskiem. Na przygotowanie dla nich miejsca gmina dostała z urzędu wojewódzkiego 680 tysięcy złotych, co pozwoliło na wyremontowanie i wyposażenie czterech mieszkań należących do miasta.
Jak podkreślił wicewojewoda Tomasz Wójcik, który osobiście przywitał repatriantów w Karlinie, wszystkie samorządy zachodniopomorskie powinny zaangażować się w pomoc rodakom ze Wschodu.
- Jest to doskonały przykład dobrej współpracy między rządem a samorządem, bo przecież to burmistrz Waldemar Miśko wyszedł z inicjatywą, żeby zaprosić do Karlina rodziny polskie z Kazachstanu, a dzięki rządowym dotacjom to zaproszenie mogło zostać zrealizowane. Namawiam do tego władze, żeby zapraszali i wnioskowali, ponieważ wiele gmin w województwie zachodniopomorskim zmaga się z depopulacją. Niestety młodzi ludzie wyjeżdżają do dużych aglomeracji miejskich, jest to szansa żeby uzupełnić trendy depopulacyjne - mówi Wójcik.
Repatrianci, którzy przyjechali w tym roku do Karlina, są spokrewnieni lub znają się z rodzinami, które trafiły tu z Kazachstanu w minionych latach. Burmistrz Waldemar Miśko powiedział, że jest to celowy zabieg ze strony miasta.
- My zapraszamy albo rodziny tych osób, które przyjechały wcześniej. Robimy to w sposób świadomy, żeby ułatwić aklimatyzację dla każdego, który tu przyjeżdża. Jesteśmy w mieszkaniu, do którego przyjechali rodzice pani, która przyjechała w ubiegłym roku do naszego miasta. W tym roku chcemy przygotować kolejne trzy mieszkania, do których przyjedzie w sumie 12 osób - mówi Miśko.
Każda rodzina ma przydzielonego asystenta, który pomaga przy załatwianiu wszystkich codziennych spraw. Przez ostatnie trzy lata do Karlina przyjechało 9 rodzin, łącznie 25 osób.
- Jest to doskonały przykład dobrej współpracy między rządem a samorządem, bo przecież to burmistrz Waldemar Miśko wyszedł z inicjatywą, żeby zaprosić do Karlina rodziny polskie z Kazachstanu, a dzięki rządowym dotacjom to zaproszenie mogło zostać zrealizowane. Namawiam do tego władze, żeby zapraszali i wnioskowali, ponieważ wiele gmin w województwie zachodniopomorskim zmaga się z depopulacją. Niestety młodzi ludzie wyjeżdżają do dużych aglomeracji miejskich, jest to szansa żeby uzupełnić trendy depopulacyjne - mówi Wójcik.
Repatrianci, którzy przyjechali w tym roku do Karlina, są spokrewnieni lub znają się z rodzinami, które trafiły tu z Kazachstanu w minionych latach. Burmistrz Waldemar Miśko powiedział, że jest to celowy zabieg ze strony miasta.
- My zapraszamy albo rodziny tych osób, które przyjechały wcześniej. Robimy to w sposób świadomy, żeby ułatwić aklimatyzację dla każdego, który tu przyjeżdża. Jesteśmy w mieszkaniu, do którego przyjechali rodzice pani, która przyjechała w ubiegłym roku do naszego miasta. W tym roku chcemy przygotować kolejne trzy mieszkania, do których przyjedzie w sumie 12 osób - mówi Miśko.
Każda rodzina ma przydzielonego asystenta, który pomaga przy załatwianiu wszystkich codziennych spraw. Przez ostatnie trzy lata do Karlina przyjechało 9 rodzin, łącznie 25 osób.

Radio Szczecin