Kilkadziesiąt wozów strażackich, które wjechały do Ińska na sygnale, rozpoczęło festyn charytatywny dla Krzysia, którego tata służy w Ochotniczej Straży Pożarnej.
17-miesięczny chłopiec zachorował na neuroblastomę 4. stopnia. Życie może mu uratować operacja w Barcelonie, potrzeba na nią 2 miliony złotych. Od początku września zebrano już 240 tysięcy złotych.
- Jestem zszokowana pozytywnie, szczególnie wjazdem strażaków - mówią uczestnicy. - Festyn przyniesie skutek i Krzysiu będzie zdrów.
- Udało się zgromadzić tyle jednostek, że jesteśmy zadowoleni, każdy coś przekazuje dla małego Krzysia, syna naszego strażaka. Trzeba pomagać - powiedział Piotr Malcer, prezes OSP w Ińsku.
To nie do opowiedzenia, łzy kręcą się same - mówi pan Łukasz, tata Krzysia. - Krzysiu jest w szpitalu i ma przetaczaną krew. Jestem zaskoczony, że tyle osób się angażuje.
Festyn potrwa do wieczora.
- Jestem zszokowana pozytywnie, szczególnie wjazdem strażaków - mówią uczestnicy. - Festyn przyniesie skutek i Krzysiu będzie zdrów.
- Udało się zgromadzić tyle jednostek, że jesteśmy zadowoleni, każdy coś przekazuje dla małego Krzysia, syna naszego strażaka. Trzeba pomagać - powiedział Piotr Malcer, prezes OSP w Ińsku.
To nie do opowiedzenia, łzy kręcą się same - mówi pan Łukasz, tata Krzysia. - Krzysiu jest w szpitalu i ma przetaczaną krew. Jestem zaskoczony, że tyle osób się angażuje.
Festyn potrwa do wieczora.

Radio Szczecin