Zakończyło się przesłuchanie 37-latka z Koszalina, który w wynajmowanym garażu gromadził materiały wybuchowe.
Znaleziono u niego także 700 gramów narkotyków i 50 tysięcy złotych. Mężczyzna usłyszał dziś zarzuty.
Za posiadanie znacznej ilości narkotyków, gromadzenie i wytwarzanie materiałów wybuchowych oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, albo mienia w wielkich rozmiarach, mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.
37-latek złożył dziś wyjaśnienia i przyznał się do popełnienia czynu, polegającego na zgromadzeniu niebezpiecznych substancji wybuchowych - mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie prok. Ryszard Gąsiorowski.
- Podał, że to czynił, bo jest hobbystą i od dzieciństwa interesuje się petardami i materiałami wybuchowymi. Za pomocą Internetu, przez lata gromadził wiedzę o tych substancjach. Natomiast, jeśli chodzi o posiadanie amfetaminy, to podał, że była zakupiona na własny użytek - tłumaczy Gąsiorowski.
Obecnie Prokuratura Rejonowa w Koszalinie przygotowuje wniosek do Sądu Okręgowego o tymczasowy areszt, na okres 3 miesięcy. Policja wciąż bada substancje, które przetrzymywał 37-latek i gromadzi materiały dowodowe w tej sprawie.
Za posiadanie znacznej ilości narkotyków, gromadzenie i wytwarzanie materiałów wybuchowych oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, albo mienia w wielkich rozmiarach, mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.
37-latek złożył dziś wyjaśnienia i przyznał się do popełnienia czynu, polegającego na zgromadzeniu niebezpiecznych substancji wybuchowych - mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie prok. Ryszard Gąsiorowski.
- Podał, że to czynił, bo jest hobbystą i od dzieciństwa interesuje się petardami i materiałami wybuchowymi. Za pomocą Internetu, przez lata gromadził wiedzę o tych substancjach. Natomiast, jeśli chodzi o posiadanie amfetaminy, to podał, że była zakupiona na własny użytek - tłumaczy Gąsiorowski.
Obecnie Prokuratura Rejonowa w Koszalinie przygotowuje wniosek do Sądu Okręgowego o tymczasowy areszt, na okres 3 miesięcy. Policja wciąż bada substancje, które przetrzymywał 37-latek i gromadzi materiały dowodowe w tej sprawie.

Radio Szczecin