13-latka uratowała swoją 2-letnią siostrę z płonącego domu w Zapolicach koło Trzebiatowa. Na szczęście nic im się nie stało. Do pożaru doszło w poniedziałek.
Starsza siostra, widząc płomienie, wyciągnęła z łóżeczka młodszą siostrę i wybiegła z budynku. Kiedy wybuchł pożar, rodzice dziewczynek byli w pracy.
Ze wstępnych ustaleń strażaków wynika, że przyczyną pożaru mógł być nieszczelny przewód kominowy lub piec. Jest prowadzona zbiórka na zastępczy lokal dla pogorzelców.
- Straciliśmy cały dorobek swojego życia, ale moje córki są całe i zdrowe - mówi Sylwester Skukowski, ojciec Pauliny i Patrycji. - Dostałem telefon, że pali się dom. Dojechałem w niecałe 10 minut. Ogień szedł do góry, połowy dachu już nie było. Paulina wyniosła młodszą siostrę w kocu owiniętą na boso i uciekły. Wynosiliśmy w płomieniach z domu, co się da.
- Byliśmy poza domem, a w domu były nasze dwie córki - mówi Teresa Bartczak-Skukowska.
- Sołtys Wioletta Hryniewicz przyznaje, że to bohaterstwo 13-latki. - Była na na tyle odważna i opanowana. Napisałam na portalu, że potrzeba kołder, poduszek. Od razu był odzew - przyznaje sołtys.
Ze wstępnych ustaleń strażaków wynika, że przyczyną pożaru mógł być nieszczelny przewód kominowy lub piec. Jest prowadzona zbiórka na zastępczy lokal dla pogorzelców.

Radio Szczecin