Oczekiwał 128 milionów złotych odszkodowania od miasta. Teraz zmienia zdanie i chce budować blisko 40-metrowy obiekt w Kołobrzegu. Warszawski inwestor od lat toczy spór z miejscowym magistratem.
To historia, która ma swój początek w 2012 roku, gdy inwestor chciał budować w Kołobrzegu tzw. Pałac Zdrojowy. Urzędnicze błędy sprawiły, że inwestycja dotychczas nie powstała. Inwestor skierował sprawę do sądu i posiada korzystny dla siebie wyrok. Swoje straty oszacował na 128 milionów złotych.
Marek Śmierzyński, pełnomocnik inwestora poinformował w czasie ostatniej komisji skarg, wniosków i petycji, że odstąpi od roszczeń finansowych w przypadku zmian w planie zagospodarowania, które umożliwią budowę 40-metrowego, 9-kondygnacyjnego budynku.
- Nasz wniosek dotyczy polubownego załatwienia sprawy, a nie od razu wypłaty odszkodowania. Nasz wniosek nie jest próbą nacisku, nie jest szantażem - zapewnia Śmierzyński.
Ewa Pełechata, wiceprezydent do spraw gospodarczych informuje, że urząd nie może zrealizować tych oczekiwań.
- Ze względu na decyzję Ministra Obrony Narodowej w sprawie ustalenia terenów zamkniętych w strefie A, obowiązuje zakaz wznoszenia nowych obiektów budowlanych, których wysokość przekracza 30 metrów nad poziomem morza - powiedziała Pełechata.
Sprawa znajdzie swój finał na najbliższej sesji Rady Miasta.
Marek Śmierzyński, pełnomocnik inwestora poinformował w czasie ostatniej komisji skarg, wniosków i petycji, że odstąpi od roszczeń finansowych w przypadku zmian w planie zagospodarowania, które umożliwią budowę 40-metrowego, 9-kondygnacyjnego budynku.
- Nasz wniosek dotyczy polubownego załatwienia sprawy, a nie od razu wypłaty odszkodowania. Nasz wniosek nie jest próbą nacisku, nie jest szantażem - zapewnia Śmierzyński.
Ewa Pełechata, wiceprezydent do spraw gospodarczych informuje, że urząd nie może zrealizować tych oczekiwań.
- Ze względu na decyzję Ministra Obrony Narodowej w sprawie ustalenia terenów zamkniętych w strefie A, obowiązuje zakaz wznoszenia nowych obiektów budowlanych, których wysokość przekracza 30 metrów nad poziomem morza - powiedziała Pełechata.
Sprawa znajdzie swój finał na najbliższej sesji Rady Miasta.

Radio Szczecin