Gigantyczne pluszowe gęsi tegorocznym hitem nadmorskich sklepików.
Maskotki rodzimie występującego ptaka wyparły modne do niedawna egzotyczne flamingi i azjatyckie pokemony. By je dostać trzeba się spieszyć, bo rozchodzą się jak świeże bułeczki. Zainteresowani kupnem są w różnym wieku.
- Synek chciał tę największą, jestem przeszczęśliwą posiadaczką tej giga. Zajmuje w łóżku trochę miejsca... - powiedziała jedna z klientek.
- Są stale zamawiane przez szefa, jest popyt na nie. Dziennie "schodzi" sześć-siedem. Kupują je dzieci i dorośli. Największa mierzyła 160 centymetrów. Mamy też malutkie, jak breloczki po największe. Szybciej sprzedajemy, niż jesteśmy w stanie zamówić - zdradziła sprzedawczyni.
Za największy okaz pluszowej gęsi trzeba zapłacić między 180 a 200 zł.
- Synek chciał tę największą, jestem przeszczęśliwą posiadaczką tej giga. Zajmuje w łóżku trochę miejsca... - powiedziała jedna z klientek.
- Są stale zamawiane przez szefa, jest popyt na nie. Dziennie "schodzi" sześć-siedem. Kupują je dzieci i dorośli. Największa mierzyła 160 centymetrów. Mamy też malutkie, jak breloczki po największe. Szybciej sprzedajemy, niż jesteśmy w stanie zamówić - zdradziła sprzedawczyni.
Za największy okaz pluszowej gęsi trzeba zapłacić między 180 a 200 zł.

Radio Szczecin