W przyszłym roku powstanie kolejnych 500 żłobków w całej Polsce - zapewnił premier podczas wizyty w Łobzie. To właśnie w tej gminie niedawno otwarto pierwszy publiczny żłobek, który powstał z rządowym dofinansowaniem. To właśnie m.in. dzięki budowie żłobków mamy rekordowo niskie bezrobocie w Polsce na poziomie 2,7%, bowiem rodzice mogą spokojnie iść do pracy i mają gdzie zostawić swoje dzieci - zaznaczył Mateusz Morawiecki.
Jak dodał premier rząd uruchomił też program Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, dzięki któremu można otrzymać dofinansowanie do opieki dziecka w domu czy żłobku.
Premier był pytany o uchwaloną w czwartek przez Sejm ustawę o ochronie małoletnich, zwaną ustawą Kamilka z Częstochowy. - Nie ma wystarczającej kary dla bandytów krzywdzących dzieci - mówił w Łobzie Mateusz Morawiecki.
8-letni Kamil zmarł w maju w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po tym, jak został skatowany pod koniec marca przez ojczyma - 27-letniego Dawida B. Lekarze 35 dni walczyli o życie chłopca.
Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że ta ustawa była przygotowywana w resorcie rodziny już wcześniej i nie jest bezpośrednią reakcją na tragiczne wydarzenia z Częstochowy. Podkreślał, że przepisy wzmacniają pozycję rodziny i samych dzieci.
- Przemoc domowa jest czymś okrutnym, bo dom musi być cichym i bezpiecznym schronieniem dla dzieci, a jeżeli jest czymś odwrotnym, to wyobraźmy sobie, jaki to jest tragizm, jaki to jest dramat. My natomiast reagujemy bardzo konkretnie. Zaostrzamy nasze kodeksy. Przypomnę, liberałowie zwykle łagodzą kodeksy karne; tak było w latach 90. i później. Strzeżcie się tych, którzy łagodzą kodeksy karne. Ja jestem za przywróceniem kary śmierci dla takich bandytów, takich zbrodniarzy - powiedział Morawiecki.
Nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, którą w czwartek uchwalił Sejm, zakłada wypracowanie jasnych zasad postępowania w sytuacji, gdy jest podejrzenie przemocy wobec dziecka. Przewiduje też między innymi obowiązek wysłuchania dziecka przez sąd w postępowaniu w sprawach rodzinnych, a także prowadzenie przez specjalny zespół analizy przypadków krzywdzenia dzieci, aby można było ten system naprawiać i na bieżąco identyfikować luki.
Ustawa trafi teraz do Senatu.
- Jak miałem przyjemność razem z naszymi posłami, posłami Prawa i Sprawiedliwości podziwiać ten nowy budynek, to chcę podziękować personelowi, ale także włodarzom miasta, panu burmistrzowi, wszystkim, którzy tutaj się przyczynili do tego, bo to jest taki drugi dom, serce, które panie wkładają w opiekę nad maluchami, jest, no po prostu to serce jest na dłoni, ja je dostrzegałem, można tak metaforycznie powiedzieć.

Radio Szczecin