W sobotę z lotniska wojskowego w podkrakowskich Balicach 35-ciu polskich strażaków wyleciało w okolice Toledo i Cuenci, aby pomagać tamtejszym mundurowym w gaszeniu pożarów lasów.
Cała Europa zmaga się z upałami, a Hiszpania - z największymi pożarami lasów w historii kraju. Spłonęło już ponad 170 tysięcy hektarów lasów i pól.
W rejonie, gdzie będą stacjonować Polscy strażacy obowiązuje trzeci stopień zagrożenia przeciwpożarowego - mówi dowódca akcji Jakub Siczka.
- My codziennie będziemy wyjeżdżać do BAS, gdzie stacjonują strażacy. Razem z nimi, w ramię w ramię, jeżeli będą jakieś działania do podjęcia, to będziemy udawać się z nimi na miejsce działań. Sprzęt już dojechał na miejsce. Sprzęt został wysłany we wtorek naszymi samochodami. W głównej mierze są to narzędzia ręczne, w których w wykorzystywaniu moduł się specjalizuje. Oprócz tego mamy węże o małej średnicy, pompy plecakowe, które ze sobą zabieramy na teren działań - tłumaczy Siczka.
Akcja będzie trwała miesiąc. Strażacy, którzy wylecieli dziś do Hiszpanii są z Podkarpacia, Poznania i Wrocławia.
W rejonie, gdzie będą stacjonować Polscy strażacy obowiązuje trzeci stopień zagrożenia przeciwpożarowego - mówi dowódca akcji Jakub Siczka.
- My codziennie będziemy wyjeżdżać do BAS, gdzie stacjonują strażacy. Razem z nimi, w ramię w ramię, jeżeli będą jakieś działania do podjęcia, to będziemy udawać się z nimi na miejsce działań. Sprzęt już dojechał na miejsce. Sprzęt został wysłany we wtorek naszymi samochodami. W głównej mierze są to narzędzia ręczne, w których w wykorzystywaniu moduł się specjalizuje. Oprócz tego mamy węże o małej średnicy, pompy plecakowe, które ze sobą zabieramy na teren działań - tłumaczy Siczka.
Akcja będzie trwała miesiąc. Strażacy, którzy wylecieli dziś do Hiszpanii są z Podkarpacia, Poznania i Wrocławia.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin