Całkowite wstrzymanie ruchu było konieczne - tak PKP Polskie Linie Kolejowe tłumaczą poniedziałkowe, prawie dwugodzinne postoje pociągów w rejonie dworca Szczecin Główny.
Jak mówił w audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" Bartosz Pietrzykowski z biura prasowego spółki ok. godz. 17:30 w lokomotywie pociągu Szczecin-Zakopane doszło do zadymienia. Konieczna była interwencja Straży Pożarnej.
- Po godzinie 17.52 na wniosek i żądanie Straży Pożarnej wyłączono napięcie w sieci trakcyjnej zarówno nad torem nr 2 jak i nad torem nr 1. Ruch pociągów został całkowicie wstrzymany - relacjonował.
Pociągi ruszyły ok. godz. 19:30. Ruchu kolejowego nie można było skierować na inny, położony na południu most nad Regalicą, bo trwa jego przebudowa.
- Nowy most, który powstaje na Regalicy - w miejsce mostu zwodzonego - będzie mostem dwutorowym, co oznacza, że przepustowość będzie zwiększona - dodał.
Przebudowa ma się zakończyć do końca roku.
- Po godzinie 17.52 na wniosek i żądanie Straży Pożarnej wyłączono napięcie w sieci trakcyjnej zarówno nad torem nr 2 jak i nad torem nr 1. Ruch pociągów został całkowicie wstrzymany - relacjonował.
Pociągi ruszyły ok. godz. 19:30. Ruchu kolejowego nie można było skierować na inny, położony na południu most nad Regalicą, bo trwa jego przebudowa.
- Nowy most, który powstaje na Regalicy - w miejsce mostu zwodzonego - będzie mostem dwutorowym, co oznacza, że przepustowość będzie zwiększona - dodał.
Przebudowa ma się zakończyć do końca roku.

Radio Szczecin