Na ulice Stargardu wyszli muzealnicy, zachęcając do gry w kółko i krzyżyk. Proponowali także udział w innych zabawach dawnych mieszkańców.
To jedna z form wakacyjnych spotkań pod hasłem „Pora na przygodę”. Wędrówka zakończyła cykl niebanalnych spotkań z historią.
To forma zachęty do poznawania historii miasta przez zabawę. Przemysław Antczak z Muzeum Archeologiczno-Historycznego przyznaje, że wakacyjne zajęcia dla chętnych w każdym wieku cieszyły się dużą popularnością.
- Cykl otwartych warsztatów wakacyjnych dziś dobiega końca. Spacerujemy po Stargardzkich pomnikach historii, poznajemy architekturę ważną dla miasta. Tutaj też staramy się odłożyć smartfony na bok. Sięgamy nawet po takie zabawy, które liczą sobie 200, 300, a nawet 1000 lat - mówił Antczak.
Zosi z półkolonii Stowarzyszenia „Potrzebny Dom” gra w kółko i krzyżyk pod Bramą Pyrzycką dostarczyła wielu wrażeń.
- Bardzo lubię historię. Dowiedziałam się, że bez telefonu można się bardzo dobrze bawić. W innym wieku ludzie też wymyślali zabawy tak, jak my teraz Zmieniamy się tylko w kwestii elektroniki. - Straszna taka maska. Nakłada się nią starego dziada, fajnie się bawi bez smartfona - mówiły dzieci.
Do udziału tym razem w kameralnych zajęciach muzealnicy zapraszają nadal do Bastei w Parku Piastowskim.
To forma zachęty do poznawania historii miasta przez zabawę. Przemysław Antczak z Muzeum Archeologiczno-Historycznego przyznaje, że wakacyjne zajęcia dla chętnych w każdym wieku cieszyły się dużą popularnością.
- Cykl otwartych warsztatów wakacyjnych dziś dobiega końca. Spacerujemy po Stargardzkich pomnikach historii, poznajemy architekturę ważną dla miasta. Tutaj też staramy się odłożyć smartfony na bok. Sięgamy nawet po takie zabawy, które liczą sobie 200, 300, a nawet 1000 lat - mówił Antczak.
Zosi z półkolonii Stowarzyszenia „Potrzebny Dom” gra w kółko i krzyżyk pod Bramą Pyrzycką dostarczyła wielu wrażeń.
- Bardzo lubię historię. Dowiedziałam się, że bez telefonu można się bardzo dobrze bawić. W innym wieku ludzie też wymyślali zabawy tak, jak my teraz Zmieniamy się tylko w kwestii elektroniki. - Straszna taka maska. Nakłada się nią starego dziada, fajnie się bawi bez smartfona - mówiły dzieci.
Do udziału tym razem w kameralnych zajęciach muzealnicy zapraszają nadal do Bastei w Parku Piastowskim.

Radio Szczecin