Policja odsyła do straży miejskiej, straż miejska do policji. Przejście przez pasy budzi grozę u mieszkańców Trzebieży.
Na ulicy Kościuszki, przy markecie Dino niejednokrotnie dochodziło do przekraczania prędkości, wyprzedzania na ciągłej czy niezatrzymywania się na przejściu dla pieszych.
Samo przejście jest słabo oświetlone, a znak informujący o terenie zabudowanym postawiony za blisko, by możliwe było wyhamowanie.
"Urząd czeka, aż wydarzy się nieszczęście" - mówią mieszkańcy: - Wracało mi tutaj dziecko z Trzebieży, oczywiście prawidłowo zeszła z roweru i zatrzymała się. Jeden samochód stanął, a następny go wyprzedził. Ona mi opowiadała, że poczuła wtedy na zderzaku samochód. To były dwa, trzy centymetry i w dziecko by mi uderzył - dodaje jedna z kobiet.
Mieszkańcy oczekują przesunięcia tablic o terenie zabudowanym, doświetlenia przejścia dla pieszych oraz częstszej kontroli policji. - Hulaj dusza, piekła nie ma, bo policji nie ma.... Ta policja była nawet tu do nas zapraszana. Jak kiedyś stanęli, to nawet kawę im zrobiliśmy, żeby tylko częściej tu byli - podkreślał jeden z mieszkańców.
List z podpisami mieszkańców Trzebieży trafił już do odpowiednich służb. Teraz czekają na odpowiedź i interwencję.
Samo przejście jest słabo oświetlone, a znak informujący o terenie zabudowanym postawiony za blisko, by możliwe było wyhamowanie.
"Urząd czeka, aż wydarzy się nieszczęście" - mówią mieszkańcy: - Wracało mi tutaj dziecko z Trzebieży, oczywiście prawidłowo zeszła z roweru i zatrzymała się. Jeden samochód stanął, a następny go wyprzedził. Ona mi opowiadała, że poczuła wtedy na zderzaku samochód. To były dwa, trzy centymetry i w dziecko by mi uderzył - dodaje jedna z kobiet.
Mieszkańcy oczekują przesunięcia tablic o terenie zabudowanym, doświetlenia przejścia dla pieszych oraz częstszej kontroli policji. - Hulaj dusza, piekła nie ma, bo policji nie ma.... Ta policja była nawet tu do nas zapraszana. Jak kiedyś stanęli, to nawet kawę im zrobiliśmy, żeby tylko częściej tu byli - podkreślał jeden z mieszkańców.
List z podpisami mieszkańców Trzebieży trafił już do odpowiednich służb. Teraz czekają na odpowiedź i interwencję.

Radio Szczecin