Zasypane śniegiem linie wyznaczające miejsce do parkowania nie oznaczają zwolnienia z opłat - informuje administrator szczecińskiej strefy płatnego parkowania. Sprawą zajmuje się sąd.
Zgodnie z prawem, by pobrać opłatę, miejsce do parkowania musi być oznakowane zarówno poziomo, jak i pionowo.
Nadal jednak wiele linii wyznaczających parkingi jest przysypanych śniegiem. - Nie zwalnia to z opłat - mówi rzecznik miejskiej spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne Wojciech Jachim. - Właściwie oznakowane miejsca postojowe są znakiem pionowym i znakami poziomymi, ale chwilowe zakłócenia spowodowane opadami śniegu czy liści, trudno żebyśmy reagowali w taki sposób, że wyłączamy dziesięć miejsc tu, a pięć tam.
Z taką interpretacją nie zgadza się Stowarzyszenie Prawo na Drodze, które skierowało sprawę do sądu. Ten będzie musiał rozstrzygnąć czy zasypana śniegiem linia zwalnia kierowcę z wniesienia opłaty. Na razie termin zakończenia sprawy nie jest znany.
Nadal jednak wiele linii wyznaczających parkingi jest przysypanych śniegiem. - Nie zwalnia to z opłat - mówi rzecznik miejskiej spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne Wojciech Jachim. - Właściwie oznakowane miejsca postojowe są znakiem pionowym i znakami poziomymi, ale chwilowe zakłócenia spowodowane opadami śniegu czy liści, trudno żebyśmy reagowali w taki sposób, że wyłączamy dziesięć miejsc tu, a pięć tam.
Z taką interpretacją nie zgadza się Stowarzyszenie Prawo na Drodze, które skierowało sprawę do sądu. Ten będzie musiał rozstrzygnąć czy zasypana śniegiem linia zwalnia kierowcę z wniesienia opłaty. Na razie termin zakończenia sprawy nie jest znany.

Radio Szczecin