Szczecińscy radni minutą ciszy uczcili zmarłego na początku stycznia Powstańca Warszawskiego, wieloletniego mieszkańca Szczecina, podpułkownika Zbigniewa Piaseckiego pseudonim "Czekolada".
Jednego z ostatnich świadków historii II wojny światowej żegnała przewodnicząca szczecińskiej Rady Miasta Renata Łażewska.
- Odszedł od nas i pożegnaliśmy niedawno 97-letniego pana Zbigniewa Piaseckiego. Uczestniczyłam w jego pożegnaniu. Jest to i żołnierz Armii Krajowej, harcerz Szarych Szeregów i powstaniec warszawski. Człowiek, o którym powstały programy telewizyjne i książki. Skromny i dobry. Sama miałam przyjemność wiele razy z panem Zbigniewem się spotkać. Już nóżki go nie nosiły - mówił, ale funkcjonował, jeśli chodzi o intelekt. Także wszystkim tego życzę - powiedziała Łażewska.
Zbigniew Piasecki po dramatycznych przeżyciach w Warszawie chciał po wojnie uciec na Zachód. Tak trafił do Szczecina i tu został. W latach 80-tych zaangażował się także w działalność Solidarności.
Został odznaczony w 2009 roku Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zaangażował się także w pracę w szczecińskim Stowarzyszeniu "Katyń".
- Odszedł od nas i pożegnaliśmy niedawno 97-letniego pana Zbigniewa Piaseckiego. Uczestniczyłam w jego pożegnaniu. Jest to i żołnierz Armii Krajowej, harcerz Szarych Szeregów i powstaniec warszawski. Człowiek, o którym powstały programy telewizyjne i książki. Skromny i dobry. Sama miałam przyjemność wiele razy z panem Zbigniewem się spotkać. Już nóżki go nie nosiły - mówił, ale funkcjonował, jeśli chodzi o intelekt. Także wszystkim tego życzę - powiedziała Łażewska.
Zbigniew Piasecki po dramatycznych przeżyciach w Warszawie chciał po wojnie uciec na Zachód. Tak trafił do Szczecina i tu został. W latach 80-tych zaangażował się także w działalność Solidarności.
Został odznaczony w 2009 roku Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zaangażował się także w pracę w szczecińskim Stowarzyszeniu "Katyń".

Radio Szczecin