Gminy nadmorskie tracą ogromne pieniądze, a przedsiębiorcy oferujący takie usługi uciekają w szarą strefę - tak goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór" komentowali sprawę krótkotrwałego wynajmu mieszkań.
Turysta zyskuje niższą cenę pobytu nad morzem, a do kasy samorządu nie wpływają pieniądze z podatków, które można by było wydać na inwestycje - mówił poseł KO, Artur Łącki.
- Nie jest rejestrowany ten najem krótkoterminowy. Czyli ludzie kupią sobie 1-5 mieszkań i nie rejestrują żadnej działalności gospodarczej. Po prostu wynajmują to na rynku. I to jest tak, że czasami ktoś ma 5 czy 6 mieszkań, to nawet jeśli jest jakaś kontrola, to oczywiście mieszka tutaj wujek, stryjek, ciocia, brat albo kuzyn i oni tak cały czas mieszkają. I to jest cały problem - mówił Łącki.
Osoby, które wynajmują mieszkanie w okresie krótkoterminowym, nie opłacają tzw. klimatycznego. Taki kuracjusz nigdzie nie musi się meldować - dodał Mateusz Bobek, burmistrz Międzyzdrojów.
- Nic nie wspominaliśmy o opłacie miejscowej, której tej funkcji praktycznie nie otrzymujemy. Jest strata Skarbu Państwa, kiedy te budynki powstają, bo one są budowane na małym VAT-ie, jako mieszkaniowe na 8%, a powinny być na 23 procent. I kwestia związana z pracownikami, czyli tego rodzaju działalność gospodarcza nie zatrudnia osób - mówił Bobek.
Przygotowanie ustawy regulującej tzw. krótki najem, jeszcze w tym roku zapowiedział w styczniu podczas spotkania z samorządowcami w Darłowie minister sportu i turystyki Sławomir Nitras.
- Nie jest rejestrowany ten najem krótkoterminowy. Czyli ludzie kupią sobie 1-5 mieszkań i nie rejestrują żadnej działalności gospodarczej. Po prostu wynajmują to na rynku. I to jest tak, że czasami ktoś ma 5 czy 6 mieszkań, to nawet jeśli jest jakaś kontrola, to oczywiście mieszka tutaj wujek, stryjek, ciocia, brat albo kuzyn i oni tak cały czas mieszkają. I to jest cały problem - mówił Łącki.
Osoby, które wynajmują mieszkanie w okresie krótkoterminowym, nie opłacają tzw. klimatycznego. Taki kuracjusz nigdzie nie musi się meldować - dodał Mateusz Bobek, burmistrz Międzyzdrojów.
- Nic nie wspominaliśmy o opłacie miejscowej, której tej funkcji praktycznie nie otrzymujemy. Jest strata Skarbu Państwa, kiedy te budynki powstają, bo one są budowane na małym VAT-ie, jako mieszkaniowe na 8%, a powinny być na 23 procent. I kwestia związana z pracownikami, czyli tego rodzaju działalność gospodarcza nie zatrudnia osób - mówił Bobek.
Przygotowanie ustawy regulującej tzw. krótki najem, jeszcze w tym roku zapowiedział w styczniu podczas spotkania z samorządowcami w Darłowie minister sportu i turystyki Sławomir Nitras.

Radio Szczecin