Zagubione dzieci na nadmorskich plażach to wciąż jedna z największych plag letniego sezonu. Każde takie zgłoszenie stawia na nogi wszystkie służby, a ratownicy natychmiast rozpoczynają dramatyczne poszukiwania w wodzie.
O tym, jak zachować się nad wodą wiedzą nawet najmłodsi.
- Staramy się mieć kontakt wzrokowy. - Zawsze widzimy, bo mamy taki charakterystyczny, babcia ma taki plecak - mówią dzieci
Ale wiedza to jedno, praktyka drugie. Dlatego plażowicze wciąż są świadkami takich scen.
- No troszkę to nie tak z rodzicami. - Ciarki przechodziły, jak to jedno dziecko zaginęło, później drugie dziecko - mówią plażowicze.
Piotr Wiliński, koordynator ratowników na świnoujskim kąpielisku przyznaje, że zgubione dzieci to prawdziwa plaga.
- Nieodpowiedzialność ludzka, nieświadomość rodziców. Dzieci chcą się kąpać, więc oni te dzieci do tej wody puszczają. Zostawiają je od siebie 20, 30, 50, 70 metrów. Wystarczy mrugnąć dwa razy więcej i to dziecko znika - mówi ratownik.
Wybierając się nad morze , pamiętajmy, że chwila nieuwagi, może kosztować życie.
- Staramy się mieć kontakt wzrokowy. - Zawsze widzimy, bo mamy taki charakterystyczny, babcia ma taki plecak - mówią dzieci
Ale wiedza to jedno, praktyka drugie. Dlatego plażowicze wciąż są świadkami takich scen.
- No troszkę to nie tak z rodzicami. - Ciarki przechodziły, jak to jedno dziecko zaginęło, później drugie dziecko - mówią plażowicze.
Piotr Wiliński, koordynator ratowników na świnoujskim kąpielisku przyznaje, że zgubione dzieci to prawdziwa plaga.
- Nieodpowiedzialność ludzka, nieświadomość rodziców. Dzieci chcą się kąpać, więc oni te dzieci do tej wody puszczają. Zostawiają je od siebie 20, 30, 50, 70 metrów. Wystarczy mrugnąć dwa razy więcej i to dziecko znika - mówi ratownik.
Wybierając się nad morze , pamiętajmy, że chwila nieuwagi, może kosztować życie.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin