Ponad 100 osób dotarło w czwartek rano w Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę.
O 11.30 wezmą udział w mszy św. na Jasnogórskich Błoniach. Najwytrwalsi pielgrzymi maszerowali od 25 lipca z nadmorskiego Pustkowa.
- Maria pomaga, wynagradza nam wszystko. Właśnie wyprosiła mi wielki cud, o który modliłam się przez ponad 6 lat. Dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego, a na pielgrzymce jest miłość bliźniego, i jest jak w rodzinie. - Była to dla mnie mega przygoda, super zbliżenie do Boga. Szedłem w intencji mojego małżeństwa, 25 lat za kochaną żonę i za moją czwórkę dzieci. - Koleżanka mnie namówiła. Nogi trochę bolą, ale jest do przeżycia - mówili uczestnicy.
- Rozważaliśmy osoby, postacie świętych, błogosławionych, kościoła, którzy pokazywali nam poprzez swoje życie, w jaki sposób można wierzyć w Pana Boga, w jaki sposób powinniśmy postępować względem drugiego człowieka - dodał ksiądz Karol Łabenda, dyrektor Szczecińskiej I Pielgrzymki na Jasną Górę.
Największa grupa - od ponad dwóch tygodni - przeszła ze Szczecina około 540 kilometrów.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Maria pomaga, wynagradza nam wszystko. Właśnie wyprosiła mi wielki cud, o który modliłam się przez ponad 6 lat. Dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego, a na pielgrzymce jest miłość bliźniego, i jest jak w rodzinie. - Była to dla mnie mega przygoda, super zbliżenie do Boga. Szedłem w intencji mojego małżeństwa, 25 lat za kochaną żonę i za moją czwórkę dzieci. - Koleżanka mnie namówiła. Nogi trochę bolą, ale jest do przeżycia - mówili uczestnicy.
- Rozważaliśmy osoby, postacie świętych, błogosławionych, kościoła, którzy pokazywali nam poprzez swoje życie, w jaki sposób można wierzyć w Pana Boga, w jaki sposób powinniśmy postępować względem drugiego człowieka - dodał ksiądz Karol Łabenda, dyrektor Szczecińskiej I Pielgrzymki na Jasną Górę.
Największa grupa - od ponad dwóch tygodni - przeszła ze Szczecina około 540 kilometrów.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin