Szczecińscy radni PiS składają zawiadomienie do prokuratury w sprawie bazy paliw w Podjuchach. Podejrzewają, że przy wydawaniu decyzji środowiskowej przez szczeciński magistrat mogło dojść do niedopełnienia obowiązków.
Chodzi między innymi o zmianę wymagań dotyczących sposobu posadowienia inwestycji. Urząd Miasta nie zawarł w decyzji środowiskowej przygotowania terenu przez palowanie. To prosta droga do katastrofy budowlanej – mówi Krzysztof Romianowski, przewodniczący klubu radnych PiS.
- Teren jest objęty zagrożeniem powodziowym. Wiemy, w jakim dokładnie miejscu jest ta baza paliw nielegalnie realizowana. Dlatego zalecenia o palowaniu były zasadne. Dziwimy się, dlaczego w decyzji środowiskowej miasto Szczecin odeszło od tej decyzji i co było powodem - wyjaśnia Romianowski.
Taki sposób posadowienia inwestycji ma znaczenie także dla zakresu prowadzonych prac – mówi radny Marek Duklanowski.
- Wody Polskie pisząc o konieczności palowania wynikającej wprost z pierwotnego projektu, z pierwotnego raportu oddziaływania na środowisko pokazywały, że palowanie będzie wymagało mniejszej ilości wymiany gruntu, mniejszej ilości prac właśnie związanych z gruntem - podkreśla Duklanowski.
Sprawa bazy paliw w Podjuchach ciągnie się od miesięcy. Inwestycję wstrzymano po stwierdzeniu prac bez pozwolenia na budowę, a później SKO uchyliło decyzję miasta o zawieszeniu postępowania w sprawie warunków zabudowy. Teraz sprawę ma zbadać prokuratura.
- Teren jest objęty zagrożeniem powodziowym. Wiemy, w jakim dokładnie miejscu jest ta baza paliw nielegalnie realizowana. Dlatego zalecenia o palowaniu były zasadne. Dziwimy się, dlaczego w decyzji środowiskowej miasto Szczecin odeszło od tej decyzji i co było powodem - wyjaśnia Romianowski.
Taki sposób posadowienia inwestycji ma znaczenie także dla zakresu prowadzonych prac – mówi radny Marek Duklanowski.
- Wody Polskie pisząc o konieczności palowania wynikającej wprost z pierwotnego projektu, z pierwotnego raportu oddziaływania na środowisko pokazywały, że palowanie będzie wymagało mniejszej ilości wymiany gruntu, mniejszej ilości prac właśnie związanych z gruntem - podkreśla Duklanowski.
Sprawa bazy paliw w Podjuchach ciągnie się od miesięcy. Inwestycję wstrzymano po stwierdzeniu prac bez pozwolenia na budowę, a później SKO uchyliło decyzję miasta o zawieszeniu postępowania w sprawie warunków zabudowy. Teraz sprawę ma zbadać prokuratura.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin