Zadanie zakończone sukcesem, ale to dopiero pierwszy etap. Będą kolejne detonacje niewybuchów zatopionych w Bałtyku w pobliżu Świnoujścia.
Wojciech Zdanowicz w "Rozmowach pod Krawatem" podkreślił, że na dnie na pewno jest jeszcze sporo groźnych materiałów. - To jest ewidentnie miejsce, w którym została część amunicji zatopionej po II wojnie, albo jest to duża ilość po ciężkim ostrzale artyleryjskim, czy miny jako pozostałość zaminowania portu - tłumaczył Zdanowicz.
W ubiegłym tygodniu nurkowie z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża przez trzy dni neutralizowali niewybuchy. Jak dodał Wojciech Zdanowicz, będą jeszcze dwa etapy rozminowywania tego rejonu.

Radio Szczecin
